Pracowniczka laboratorium rozbiła probówkę z dżumą. Setki osób na kwarantannie!

2026-10-05 10:45

Śmierć 28-letniej badaczki z instytutu w obwodzie irkuckim wzbudziła międzynarodowy niepokój. Kobieta zmarła po uszkodzeniu naczynia z groźnym patogenem, a choć Rosjanie zaprzeczają diagnozie dżumy płucnej, setki osób trafiły na kwarantannę. Głos w sprawie potencjalnego zagrożenia zabrał Departament Stanu USA, żądając od Kremla pełnej otwartości.

Cerkiew Wasyla Błogosławionego w Moskwie. Na miniaturze obok bakterie dżumy. O incydencie w laboratorium w Rosji czytaj w SE.
Autor: pixabay / Wikipedia/ CC0 1.0

Dżuma odrodziła się w Rosji?

Alarmujące wieści docierają z Rosji. Pod koniec września, dokładnie 25 dnia tego miesiąca, pracująca w ośrodku naukowym w obwodzie irkuckim 28-letnia Daria Szipiłowa doprowadziła do incydentu. Zgodnie z relacjami, badaczka zajmująca się dżumą potłukła pojemnik kryjący zarazki tej choroby w odmianie płucnej. Cztery doby później pacjentka trafiła do kliniki z silnym zapaleniem płuc, a w nocy z 1 na 2 października młoda kobieta zmarła.

Następstwem tej tragedii były stanowcze kroki miejscowej administracji. Zarządzono ścisłą izolację w wybranych szpitalach na tym obszarze, a stałemu nadzorowi medycznemu poddano blisko dwustu pacjentów i pracowników mających wcześniej styczność ze zmarłą laborantką.

Szef administracji obwodu irkuckiego, Igor Kobziew, starał się uspokoić opinię publiczną. Jak przekazał, monitorowani mieszkańcy czują się dobrze, a dotychczasowe testy wykluczyły u nich rozwój niebezpiecznej infekcji.

W przestrzeni medialnej w Rosji krążyły spekulacje, jakoby bezpośrednią przyczyną zgonu Szipiłowej było zarażenie się dżumą płucną, jednak służby epidemiologiczne odcięły się od tych informacji. Rządowy urząd sanitarny tłumaczył, że u zmarłej rozpoznano „zapalenie płuc o nieznanej etiologii”, a szczegółowe analizy wykluczyły u niej obecność drobnoustrojów. Instytucja podkreśliła również, że nie ma mowy o kryzysie zdrowotnym w tej części kraju.

Waszyngton apeluje do Rosji ws. dżumy

Możliwość przedostania się zarazków dżumy poza ramy laboratoryjne generuje strach daleko poza granicami Federacji Rosyjskiej. Do zaistniałych wydarzeń odniósł się amerykański Departament Stanu. Według stacji CNN, tamtejsi urzędnicy bacznie przyglądają się rozwojowi wydarzeń, ściśle współpracując z Centrum Kontroli i Prewencji Chorób (CDC) oraz zaprzyjaźnionymi organizacjami z innych departamentów.

„Wiele szczegółów nie zostało potwierdzonych. Zachęcamy rosyjskie władze, by szybko i jawnie przekazały rzetelne informacje” – przekazał rzecznik Departamentu Stanu w rozmowie z mediami za oceanem.

Warto przypomnieć, że dżuma to gwałtownie postępująca infekcja bakteryjna, atakująca najczęściej w postaci dymieniczej, płucnej lub septycznej. Poprzednie udokumentowane ognisko tej choroby na terenie Rosji zarejestrowano równo dziesięć lat temu w Kraju Ałtajskim.

Poradnik Zdrowie: Dżuma

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI