Przeżyła Zagładę, zmarła w oblężonym Mariupolu. Kto jest winien tej śmierci?

Wojna jest straszna. Zabijać można na różne sposoby. Nie tylko, gdy żołnierz strzela do żołnierza. Jeśli cywilowi, wskutek działań wojennych, nie można udzielić pomocy medycznej, to on również został zabity w imię politycznych celów. Za śmierć 91-letniej Wandy Obiedkowej, która przez dwa tygodnie konała w piwnicy w Mariupolu, kobiety, która tak samo chroniła się 80 lat temu przed Wehrmachtem i SS, odpowiedzialni są ci, którzy usiłują zdobyć wytrwale bronione miasto.

Wanda Obiedkowa (8 XII 1930 - 4 IV 2022 r.)
Autor: Archiwum serwisu Wanda Obiedkowa (8 XII 1930 - 4 IV 2022 r.)

Przez te dwa tygodnie córka ocalałej z Zagłady musiała patrzeć, jak jej matka, z dnia na dzień, z godziny na godzinę gaśnie. Staruszka – podał (19 kwietnia) chabad.org (flagowy portal chasydów), a za nim (20 kwietnia) media ukraińskie – zmarła 4 kwietnia. W piwnicy. Chroniąc się przed rosyjskim ostrzałem. Nie wytrzymała zimna i odwodnienia. – Mama nie zasłużyła na taką śmierć – oceniła córka Obiedkowej, Larissa. – Za każdym razem, gdy bomba spadała, cały budynek się trząsł… Staruszka przyznała, że czegoś takiego nie przeżyła podczas Wielkiej Wojny Ojczyźnianej, jak to w Sowietach określano II wojnę światową.

Wandę Obiedkową pochowali jej córka i zięć, narażając przy tym swoje życie, kilometr od brzegu Morza Azowskiego. Tego, od którego armia rosyjska chce odciąć Ukrainę. Gdyby jej się to udało, Rosja uzyskałaby lądowy dostęp do zagrabionego w 2014 r. Krymu. I prezydent Włodzimierz Władimirowicz Putin, kreator carobolszewizmu, mógłby świętować 9 maja - Dzień Zwycięstwa.

Wanda Obiedkowa urodziła się w Mariupolu 8 grudnia 1930 r. Miała 10 lat, gdy w październiku 1941 roku, do Mariupola wkroczyli Niemcy i momentalnie zaczęli urządzać łapanki na miejscowych Żydów. Matce Wandzi, Marii Mendel, nie udało się uciec przed SS-mannami. Wandzia nie wpadła w łapy Niemców. Udało się jej skryć przed nimi w piwnicy. – Nie mogła krzyczeć; to właśnie ją uratowało – odpowiadała chasydzkiemu portalowi Larissa Obiedkowa. Na początku marca, gdy rozpoczęło się artyleryjskie ostrzeliwanie i bombardowanie Mariupola, rodzina przeniosła się do piwnicy pobliskiego sklepu. Nie mieli wody, elektryczności, ogrzewania i korzystali z pomocy miejscowego rabina. – Cały Mariupol stał się cmentarzem – powiedział rabin Mendel Cohen z Mariupola. Nie ma dokładnych danych o zabitych i rannych cywilach w Mariupolu. ONZ podaje dane tylko zweryfikowane, a w tym oblężonym mieście nie da się tego uczynić. Rząd ukraiński mówi o „dziesiątkach tysięcy” zabitych i rannych.

Sonda
Czy W. Putin trafi przed Trybunał w Hadze za zbrodnie wojenne?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki