Rosja kradnie dzieci z Ukrainy. ONZ publikuje raport

2026-03-11 10:23

Federacja Rosyjska nielegalnie deportowała z Ukrainy ponad tysiąc dzieci. Niektóre z tych dzieci trafiły do domów rosyjskich polityków, gdzie zmieniano im tożsamość. Jak wynika z najnowszego raportu ONZ, aż 80 procent z nich do dziś nie wróciło do swoich bliskich.

Gdzie są teraz ukraińskie dzieci? Wstrząsający raport ujawnia 200 miejsc w Rosji, gdzie są przetrzymywane

i

Autor: Animaflora/ Getty Images

Ilu najmłodszych Ukraińców trafiło do Rosji? ONZ podaje dane

Niezależna Międzynarodowa Komisja Śledcza ONZ ds. Naruszeń na Ukrainie zdołała dotąd udokumentować, że do Federacji Rosyjskiej oraz na kontrolowane przez nią obszary bezprawnie wywieziono co najmniej 1205 ukraińskich dzieci. Z tej grupy 80 procent ciągle nie wróciło do ojczyzny. Autorzy raportu jednoznacznie oceniają te czyny jako zbrodnie wojenne oraz zbrodnie przeciwko ludzkości. Z dokumentu wynika, że proceder zabierania małoletnich rozpoczął się jeszcze przed wybuchem otwartej wojny. Tylko w tygodniu poprzedzającym 24 lutego 2022 roku z 11 placówek na terenie tzw. donieckiej i ługańskiej republiki zabrano minimum 995 podopiecznych. W późniejszym czasie podobne akcje prowadzono w obwodach: donieckim, charkowskim, chersońskim, ługańskim i mikołajowskim. Ofiarami wywózek padały dzieci w wieku od 11 miesięcy do 17 lat – głównie wychowankowie domów dziecka oraz ci, którzy stracili rodziców lub zostali od nich odseparowani na skutek walk.

Deportacje ukraińskich dzieci łamią prawo międzynarodowe

Rosyjskie władze nie pytały o zgodę na relokację ani ukraińskich instytucji, ani prawnych opiekunów, ani samych rodziców. Podkładką do wywózek były decyzje lokalnych, kolaborujących lub nadanych przez Moskwę urzędników na terenach okupowanych. Oficjalnym pretekstem do zabierania dzieci miało być rzekome zagrożenie płynące ze strony Ukrainy. Komisja ONZ podkreśla jednak, że przesiedlenia nie miały charakteru tymczasowego. Co więcej, stanowiły rażące naruszenie międzynarodowego prawa humanitarnego. Zgodnie z jego literą, strona biorąca udział w konflikcie nie ma prawa wywozić obywateli obcego państwa na swoje terytorium. Wyjątkiem są wyłącznie krótkotrwałe ewakuacje, dyktowane pilnymi względami zdrowotnymi lub bezpieczeństwem.

Zmieniana tożsamość ukraińskich dzieci i adopcje w Rosji

Wywiezieni z Ukrainy nieletni trafiali do 21 różnych regionów Rosji. Tam umieszczano ich na czas nieokreślony w placówkach opiekuńczych lub w rodzinach zastępczych. Kreml otwarcie zachęcał swoich obywateli do adopcji. Aby utrudnić powrót na Ukrainę i zalegalizować status dzieci, nadawano im rosyjskie obywatelstwo, a ich dane umieszczano w państwowych rejestrach adopcyjnych.

O szokującym procederze opowiedział Mykoła Kuleba, kierujący organizacją Safe Ukraine. Według jego relacji w rosyjskiej sieci funkcjonowała specjalna strona z profilami uprowadzonych dzieci, gdzie można było je "wybierać" pod kątem płci czy koloru włosów.

Niejednokrotnie dochodziło do fałszowania tożsamości najmłodszych – modyfikowano imiona, miejsca urodzenia oraz obywatelstwo. To drastyczne łamanie konwencji utrudnia odnalezienie ich przez bliskich. Głośnym echem odbiła się sprawa 11-miesięcznej dziewczynki z sierocińca w Chersoniu. Po tym, jak zaadoptował ją Siergiej Mironow – szef partii Sprawiedliwa Rosja i bliski współpracownik Władimira Putina – zmieniono jej dane osobowe.

Swoje własne ukraińskie dziecko z Mariupola „zaadoptowała” także Maria Lwowa-Biełowa, rosyjska rzeczniczka praw dziecka. Za tego typu działania w marcu 2023 roku Międzynarodowy Trybunał Karny w Hadze wystawił nakaz aresztowania zarówno jej, jak i Władimira Putina, oskarżając oboje o zbrodnie wojenne.

Tysiące ukraińskich dzieci zaginęło w Rosji

Kijów szacuje skalę problemu znacznie szerzej. Według ukraińskich danych, od momentu rozpoczęcia inwazji do Rosji trafiło bezprawnie co najmniej 20 tysięcy małoletnich. Prezydent Wołodymyr Zełenski poinformował niedawno, że do tej pory udało się sprowadzić z powrotem zaledwie 2 tysiące z nich.

Dzieci trafiają nie tylko do Federacji Rosyjskiej, ale również na Białoruś. Raport przygotowany przez Humanitarian Research Laboratory przy Yale School of Public Health wskazuje, że od początku wielkiej wojny reżim w Mińsku przyjął co najmniej 2442 młodych Ukraińców w wieku od 6 do 17 lat, których Moskwa wywiozła z okupowanych terenów.

Otoka-Frąckiewicz i prof. Wielomski - Od początku chwalę Ukraińców! Dlaczego nie uczymy się od nich?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki