Spis treści
Dramat we włoskim Salento. Żywioł nie miał litości dla Łuku Miłości
Fatalne wieści napływają z południa Europy. Kraina Salento, dotychczas kojarzona z sielskimi widokami, stała się areną niszczycielskiej siły natury. W wyniku gwałtownego sztormu zawalił się skalny Łuk Świętego Andrzeja, znany szerzej jako Łuk Miłości, a formacja przestała istnieć w nocy po święcie zakochanych. Do tego dramatycznego zdarzenia doszło w Apulii, w rejonie gminy Melendugno. Sobotni wieczór przyniósł tam prawdziwe piekło pogodowe – ulewy, wichury i gradobicie nie dały szans wapiennej konstrukcji, którą uwielbiali turyści z całego świata.
Turystyczna perła zniknęła pod wodą. To koniec pewnej epoki
Ten widok zapierał dech w piersiach. Naturalny klif z wapienia i skał osadowych łączył się z urwiskiem za pomocą skalnego mostu, tworząc malowniczą bramę. Niestety, to właśnie ten element runął pod naporem żywiołu. Geolodzy wskazują wprost: bezpośrednią przyczyną katastrofy był potężny sztorm i ulewne deszcze, które ostatecznie dobiły nadwątloną strukturę skał. Choć procesy erozyjne od dawna zagrażały tej formacji, nikt nie spodziewał się, że koniec nadejdzie tak nagle. Region stracił nie tylko cenną formację geologiczną, ale przede wszystkim swój romantyczny symbol.
– To niezwykle bolesny cios – powiedział burmistrz Melendugno Maurizio Cisternino, cytowany przez agencję ADNKronos. – Zniknął symbol jednego z najbardziej obleganych przez turystów odcinków naszego wybrzeża i całych Włoch – dodał.