Trump grozi Iranowi w sprawie Ormuz: "Zniszczymy cele łatwe do zniszczenia, co praktycznie uniemożliwi Iranowi odbudowę jako Narodu"
Wojna na Bliskim Wschodzie trwa już jedenaście dni i nic nie wskazuje na to, by miała się szybko skończyć. Co prawda słowa Donalda Trumpa, według którego jest to kwestia paru tygodni, a nie miesięcy czy lat, nieco uspokoiła Wall Street, ale najnowsze groźby Iranu i prezydenta USA bynajmniej nie łagodzą napięć. Wręcz przeciwnie. Cieśnina Ormuz jest praktycznie zablokowana, a to niezwykle ważny szlak handlowy, przez który przepływają dostawy ropy. Trump zapowiedział przejęcie cieśniny i eskortowanie tankowców przez siły USA, Iran - niszczenie statków, które poważyłyby się na próbę przepłynięcia tamtędy. "Nie pozwolę, by reżim terrorystyczny wziął świat na zakładnika i próbował zablokować globalne dostawy ropy. Jeśli Iran zrobi cokolwiek, by to zrobić, zostanie uderzony znacznie, znacznie mocniej. Zlikwiduję te cele, które były łatwe i o których wspomniałem" - powiedział prezydent USA. Potem w mediach społecznościowych zamieścił o wiele ostrzejszy wpis.
"Śmierć, ogień i furia będą nad nimi panować – ale mam nadzieję i modlę się, aby to się nie stało!"
„Jeśli Iran zrobi cokolwiek, co zatrzyma przepływ ropy przez cieśninę Ormuz, zostanie uderzony przez Stany Zjednoczone Ameryki DWADZIEŚCIA RAZY MOCNIEJ niż do tej pory” - zagroził Trump we wpisie na platformie Truth Social. „Ponadto zniszczymy cele łatwe do zniszczenia, co praktycznie uniemożliwi Iranowi odbudowę jako Narodu – śmierć, ogień i furia będą nad nimi panować – ale mam nadzieję i modlę się, aby to się nie stało!” - głosi wpis prezydenta Stanów Zjednoczonych. Nie powiedział tego wprost, ale nie sposób nie zastanawiać się, czy aby nie miał na myśli broni atomowej. Niestety, jej użycie na Bliskim Wschodzie jest jak najbardziej możliwe. Tymczasem Iran wcale nie traci na blokadzie Ormuz. Jak informuje Bloomberg, Teheran eksportuje ropę naftową z terminalu na małej wyspie Chark, co potwierdziły zdjęcia satelitarne zrobione przez europejski system Copernicus. Według Bloomberga płynie tamtędy 90 proc. irańskiej ropy, dzięki której Teheran kupuje broń od Rosji i Chin.