Śmiertelne żniwo na granicy Hiszpanii. Liczba ofiar dramatu w Ceucie drastycznie rośnie

Z granicy hiszpańsko-marokańskiej napływają wstrząsające informacje. Potwierdzono już śmierć 67 osób w związku z potężnym kryzysem migracyjnym w afrykańskiej Ceucie. Jeszcze 31 lipca, w piątkowy wieczór, służby raportowały o 57 tragicznie zmarłych. Ludzie tracą życie przez utonięcia w trakcie desperackich przepraw oraz w wyniku tratowania podczas pokonywania barier na lokalnych falochronach.

Nowa bariera morska u wybrzeży Hiszpanii

Władze w Madrycie deklarują wdrożenie stanowczych kroków, które mają zatrzymać falę nieuregulowanej migracji. Gabinet planuje rozbudowę infrastruktury ochronnej, dlatego w strefie morskiego falochronu pojawi się nowa zapora o długości wynoszącej dokładnie pół kilometra.

Tysiące imigrantów z Maroka szturmuje Ceutę

Granicę afrykańskiej eksklawy Hiszpanii nielegalnie sforsowało aż 60 tysięcy przybyszów z terytorium Maroka. Warto zaznaczyć, że samo miasto liczy zaledwie 83 tysiące stałych mieszkańców. Z komunikatów przekazywanych przez hiszpański resort spraw wewnętrznych wynika, że przeważająca część uczestników masowej przeprawy została już zawrócona na stronę marokańską.

Przeprawy na terytorium Unii Europejskiej wciąż jednak nie ustają. Jak informuje dziennikarska agencja Associated Press, w sobotnich godzinach porannych na piaskach plaży Tarajal wylądowała kolejna niewielka łódź z obcokrajowcami. Wszyscy szybko wpadli w ręce stacjonujących tam wojskowych, którzy natychmiast eskortowali zatrzymanych z powrotem do afrykańskiego sąsiada.

Sonda
Czy wierzysz, że Polska poradzi sobie z nielegalną migracją z Białorusi?

Hiszpańskie wojsko opanowuje chaos na granicy w Ceucie

Po trwających blisko dwie doby gigantycznych zamieszkach, na ulicach eksklawy powoli normuje się codzienny rytm. Dziennikarze Associated Press donoszą o powrocie względnego bezpieczeństwa w przestrzeni miejskiej. Zwykli obywatele zaznaczają przy tym, że odbudowanie pełnego poczucia stabilności i dawnego porządku będzie wymagało jeszcze wielu tygodni pracy.

Madryt znacznie wcześniej podjął decyzję o dyslokacji jednostek zbrojnych w tym zapalnym regionie. Armia ma za zadanie odciążyć przemęczonych policjantów z formacji Guardia Civil, pomagając w uszczelnianiu strefy przygranicznej oraz przywracaniu bezpieczeństwa. Ten nagły zryw migracyjny stanowi obecnie najbardziej skomplikowany problem operacyjny dla krajowego aparatu bezpieczeństwa na południowej flance kraju.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki