Spis treści
Zderzenie "pirackiego" statku ze skuterem w Balneario Camboriu. Uderzył w zakochanych
Spokojne popołudnie w brazylijskim mieście Balneario Camboriu, nazywanym często południowoamerykańskim Dubajem, zakończyło się walką o przetrwanie. W minioną niedzielę na wodach oceanu doszło do groźnego wypadku z udziałem statku wycieczkowego ucharakteryzowanego na okręt piracki. Uderzył prosto w skuter wodny, na którym pływała się para zakochanych turystów. Całe zdarzenie uchwyciły kamery monitoringu, a film błyskawicznie obiegł media społecznościowe. Filmy pokazują, że kobieta i mężczyzna namiętnie się całowali, zupełnie ignorując otoczenie. Brak uwagi ze strony turystów zbiegł się w czasie z błędem osoby sterującej statkiem, która najprawdopodobniej w ogóle nie dostrzegła przeszkody na swojej drodze.
Wypadek na wodzie w Brazylii. Kobieta trafiła do szpitala
Moment kolizji wyglądał niezwykle groźnie, ale na szczęście kobieta wykazała się refleksem i skoczyła do wody na ułamek sekundy przed zderzeniem z "piratami". Z relacji świadków wynika, że parę chwil pod powierzchnią wody, zanim udało się ją bezpiecznie wyciągnąć i udzielić pomocy. Turystka doznała niegroźnych obrażeń głowy, a służby ratunkowe potwierdziły, że w wypadku nikt nie zginął. O stanie zdrowia jej towarzysza nie przekazano żadnych szczegółowych informacji. Przedstawiciele firmy zarządzającej pirackim statkiem wydali oświadczenie, w którym przyznali, że o całej sytuacji dowiedzieli się dopiero z internetowych filmików. Zaznaczyli jednocześnie, że skuter znajdował się w "martwym punkcie", a spora jednostka nie jest w stanie w jednej chwili zmienić kursu. Właściciele wypożyczalni sprzętu wodnego bronią się z kolei informacją, że ich maszyna była w pełni sprawna, a kierujący posiadał wszystkie wymagane uprawnienia. Obecnie sprawę bada lokalna policja, która ustala, czy turyści przebywali w dozwolonej strefie i czy załoga wycieczkowca zachowała odpowiednie środki ostrożności.