Strzały w centrum handlowym Storo Storsenter w Oslo w Norwegii. Jednak nikt nie został ranny
Niepokojące doniesienia napłynęły dziś, 8 grudnia z Oslo - w dużym centrum handlowym Storo Storsenter ktoś strzelał. Pierwsze doniesienia mówiły o rannych i zatrzymaniu jednego podejrzanego mężczyzny, potem ogłoszono, że jednak nikt nie został poszkodowany. Centrum handlowe zostało na parę godzin ewakuowane. Podejrzewano, że zdarzenie ma podłoże terrorystyczne. Kierownik kompleksu handlowego, Unni Merethe Aasgaard powiedział norweskiej gazecie VG: „Ewakuowaliśmy wszystkich klientów”. Tuż przed południem policja poinformowała, że przeszukała „prawie całe centrum”, teren jest już bezpieczny, a klienci i pracownicy już mogą wrócić do centrum handlowego. "Mamy kontrolę nad domniemanym sprawcą" - powiedział Tor Grøttum z policji w Oslo w rozmowie z VG. Zatrzymany to według tego źródła 19-letni mężczyzna mieszkający w Oslo.
Przypadkowy strzał? Policja uspokaja w sprawie centrum handlowego w Oslo
Jak dodał policjant, rzeczywiście w środku centrum handlowego strzelano: "Możemy potwierdzić, że padł strzał, ale jest za wcześnie, aby określić, z jakiej broni został użyty. Nie mamy na ten temat żadnych informacji". Według tych słów jest nawet za wcześnie na stwierdzenie tego, czy strzał był celowy, czy przypadkowy. "Nic nie wskazuje na to, że próbował kogokolwiek zranić" - dodał jednak potem w rozmowie z norweskim NRK. Póki co mężczyzna uslyszał zarzut posiadania broni palnej. Miał też przy sobie kij bejsbolowy i prawdopodobnie nóż. Świadkowie, z którymi rozmawiał NRK opowiadali, że mężczyzna wszedł do środka z bronią, a wtedy widzący to ludzie zaczęli uciekać.