Mimo siarczystego mrozu, jak co roku tysiące osób zgromadziły się w sobotę w Punxsutawney, by na własne oczy zobaczyć prognozę świstaka.
Legenda, podobno rodem z Niemiec mówi, że zima potrwa jeszcze długo, jeśli 2 lutego świstak zobaczy swój cień. Jeśli cienia nie będzie - wiosna przyjdzie wcześnie.
Za każdym razem, od lat 80. XIX wieku, rytuał wygląda tak samo: Phil wychodzi ze swej elektrycznie ogrzewanej norki w pniu drzewa na wzgórzu Gobbler's Knob, rozgląda się za swym cieniem, po czym szepcze prognozę do ucha przedstawicielowi Klubu Świstaka. Przedstawiciel przekłada to na angielski i informuje opinię publiczną
Prognoza Phila to dobra wiadomość dla mieszkańców Stanów Zjednoczonych, którzy zmagają się od kilku dni z falą arktycznych mrozów. W ostatni czwartek, było wtedy najzimniej, ponad 216 milionów Amerykanów doświadczyło temperatur poniżej zera. W co najmniej 11 stanach mrozy były większe niż na północy Alaski. Phil stał się znany na całym świecie dzięki filmowi "Dzień świstaka" (1993 r.) z Billem Murrayem i Andie MacDowell.