- W centrum Lwowa doszło do ataku terrorystycznego, w wyniku którego zginęła policjantka.
- W nocy z 21 na 22 lutego mieszkańcy słyszeli co najmniej dwie eksplozje, pomimo braku alarmu lotniczego.
- Policja bada okoliczności zdarzenia, które nastąpiło po zgłoszeniu włamania do sklepu.
W jednym z miast obwodu lwowskiego zatrzymano domniemaną sprawczynię zamachu terrorystycznego w centrum Lwowa, w którym w niedzielę 22 lutego zginęła policjantka - poinformował minister spraw wewnętrznych Ukrainy Ihor Kłymenko.
- Policja wspólnie z Służbą Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) zatrzymały domniemaną sprawczynię zamachu na lwowskich funkcjonariuszy. Trwają dalsze działania operacyjne i czynności śledcze. Ustalamy inne osoby zaangażowane w popełnienie tego przestępstwa. Składam szczere wyrazy współczucia rodzinie i bliskim poległej policjantki patrolowej Wiktorii Szpylki – napisał Kłymenko w komunikatorze Telegram.
Minister dodał, że w zamachu rannych zostało 25 osób. Obecnie w placówkach medycznych przebywa 11 poszkodowanych, z czego sześcioro funkcjonariuszy jest w stanie ciężkim.
Zamach we Lwowie. Wybuchy w centrum miasta
Mer Lwowa Andrij Sadowy przekazał, że w nocy z 21 na 22 lutego w śródmieściu doszło do ataku terrorystycznego. W wyniku eksplozji zginęła funkcjonariuszka policji. Co najmniej 15 osób trafiło do szpitali z obrażeniami.
Ukraińskie media informują, że mieszkańcy słyszeli przynajmniej dwa silne wybuchy. Co istotne, w tym czasie nie ogłoszono alarmu lotniczego.
Śledztwo i pierwsze ustalenia
Lwowska Prokuratura Regionalna poinformowała w niedzielę, 22 lutego w serwisie Telegram, że prowadzi postępowanie dotyczące „aktu terrorystycznego, który spowodował poważne konsekwencje”.
Z przekazanych informacji wynika, że policja otrzymała zgłoszenie o włamaniu do sklepu przy ul. Daniliszyna 20. Gdy na miejsce dotarł patrol, doszło do eksplozji. Po chwili, już po przyjeździe kolejnej załogi, nastąpił drugi wybuch. Wstępne ustalenia wskazują, że w wyniku zdarzenia śmierć poniosła 23-letnia policjantka. Uszkodzone zostały radiowóz oraz samochód cywilny. Liczba rannych jest nadal weryfikowana. Na miejscu pracują służby ratunkowe oraz śledczy, którzy zabezpieczają dowody i ustalają okoliczności zdarzenia.