Trump zagroził cłami ośmiu krajom Europy w razie braku umowy o sprzedaży Grenlandii
„Teraz, po paru wiekach, nadszedł czas, aby Dania się odwdzięczyła – światowy pokój jest zagrożony! Chiny i Rosja chcą Grenlandii, a Dania nie może nic z tym zrobić... Stany Zjednoczone Ameryki są już teraz otwarte na negocjacje z Danią i/lub każdym z tych krajów...” - napisali przedstawiciele Białego Domu na platformie X. Donald Trump każdego dnia wraca do tematu Grenlandii i widać, że traktuje go poważnie. Chce kupić lub dostać wyspę od Europy, a tymczasem nikt nie chce dobić targu. Kilka państw Europy wysłało nawet małe ilości swoich żołnierzy na wyspę, co Trump przyjął bardzo źle. W tym samym oświadczeniu ogłosił, że zamierza zareagować na ten ruch groźbą ceł. Wczoraj, w sobotę 17 stycznia zapowiedział nałożenie takich opłat w wysokości 10 proc. na osiem państw europejskich, a w razie braku umowy w czerwcu opłaty te mają wzrosnąć do 25 proc. do odwołania, czyli dopóki Trump nie dostanie Grenlandii. O które kraje chodzi? Czy jest wśród nich Polska?
Polski nie ma na liście państw wymienionych przez Donalda Trumpa, ponieważ nasze wojska nie pojechały na Grenlandię. Amerykański prezydent na platformie społecznościowej Truth Social napisał, że cła obejmą towary importowane do USA z Danii, Norwegii, Szwecji, Francji, Niemiec, Holandii, Finlandii i Wielkiej Brytanii. O naszym kraju nie ma tutaj mowy.
Rzeczniczka Białego Domu: "Nie sądzę, by wojska z Europy w ogóle wpłynęły na proces decyzyjny"
Donald Trump niemal każdego dnia powtarza, że przejęcie Grenlandii przez Stany Zjednoczone na pewno się odbędzie, a świat powinien się z tym pogodzić. Grenlandia jest od setek lat zależna od Danii, posiada przy tym pewną autonomię. Jej władze, podobnie jak władze Danii i innych krajów Europy powtarzają, że nikt wyspy Trumpowi nie odda ani nie sprzeda. "Nie sądzę, by wojska z Europy w ogóle wpłynęły na proces decyzyjny ani na jego cel pozyskania Grenlandii - powiedziała rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt podczas czwartkowego briefingu prasowego. Jak dodała, będą odbywać się rozmowy Amerykanów z przedstawicielami Danii i lokalnych władz Grenlandii. Na tym spotkaniu obie strony zgodziły się powołać grupę roboczą, (złożoną z) osób, które będą prowadzić rozmowy techniczne na temat pozyskania Grenlandii. Z tego, co mi mówiono, te rozmowy będą toczone co dwa-trzy tygodnie - poinformowała Leavitt.