Spis treści
Zniknięcie, które przerodziło się w koszmar
Do zdarzenia doszło 10 października 2025 r. w Güstrow, w Meklemburgii-Pomorzu Przednim, niemieckim landzie graniczącym z Polską. Matka Fabiana pożegnała syna przed wyjściem do pracy. Gdy wróciła po południu, chłopca już nie było. Natychmiast zgłosiła zaginięcie, a policja rozpoczęła szeroko zakrojone poszukiwania - donosi portal tag24.de.
Cztery dni później – 14 października – to właśnie Gina H. miała „odnaleźć” ciało chłopca w zarośniętym, ukrytym zbiorniku wodnym w pobliżu Klein Upahl. Twierdziła, że natknęła się na nie podczas spaceru z psem.
Jak informuje welt.de, następnego dnia prokuratura potwierdziła najgorsze: DNA wykazało, że to Fabian. Obdukcja nie pozostawiła wątpliwości – dziecko padło ofiarą przemocy.
Śledczy: „Zabiła go sześcioma ciosami nożem”
Według ustaleń prokuratury, Gina H. miała 10 października rano pojechać do domu Fabiana i pod pretekstem wywabić go na zewnątrz. Następnie zabrała go samochodem na odludne pole niedaleko Klein Upahl. Tam oboje mieli dojść do ukrytego stawu.
To właśnie tam – jak twierdzą śledczy – kobieta miała zaatakować chłopca i zadać mu co najmniej sześć ciosów nożem w klatkę piersiową. Aby zatrzeć ślady, miała podpalić ciało, używając środka łatwopalnego.
- To czyn o wyjątkowej brutalności i podstępie – podkreśla rzecznik prokuratury w Rostocku cytowany przez tag24.de. - Do czasu wyroku obowiązuje jednak domniemanie niewinności.
Przełom po emisji w „Aktenzeichen XY”
6 listopada 2025 r., dzień po emisji programu "Aktenzeichen XY… ungelöst" (niem. "Numer akt XY... nierozwiązane") na antenie telewizji ZDF, policja otrzymała aż 23 nowe zgłoszenia. Wśród nich znalazły się tropy, które śledczy uznali za „obiecujące”.
Tego samego dnia funkcjonariusze przeszukali kilka posesji, w tym gospodarstwo w Reimershagen oraz mieszkanie Giny H.
Wieczorem zapadła decyzja o zatrzymaniu kobiety. 6 listopada wydano wobec niej nakaz aresztowania pod zarzutem morderstwa.
Świadkowie: „Ona pokazała nam miejsce dzień wcześniej”
Według ustaleń dziennika Bild, po emisji programu zgłosili się świadkowie, którzy twierdzili, że Gina H. dzień przed „odnalezieniem” ciała miała prowadzić ich w okolice tego samego stawu.
Jeśli te zeznania się potwierdzą, mogą stać się jednym z kluczowych elementów aktu oskarżenia.
Co dalej? Proces ruszy wkrótce
Prokuratura w Rostocku zakończyła śledztwo i skierowała sprawę do sądu. Oskarżona odpowie za morderstwo z premedytacją i w sposób podstępny.
- To jedna z najbardziej wstrząsających spraw ostatnich lat – mówi jeden z lokalnych śledczych cytowany przez niemieckie media. - Motyw wciąż nie został oficjalnie ujawniony.
Proces ma ruszyć w najbliższych miesiącach. Jeśli Gina H. zostanie uznana za winną, zgodnie z niemieckim prawem grozi jej kara dożywotniego pozbawienia wolności.
