Sikorski nie chce ewakuować tych Polaków z Bliskiego Wschodu. Burza w komentarzach

2026-03-10 7:28

Trwa akcja ewakuowania z Bliskiego Wschodu Polaków, do kraju lotami komercyjnymi i na pokładach samolotów wojskowych wróciło już ponad siedem tysięcy naszych rodaków. Wieczorem wylądowały dwa kolejne należące do wojska Boeingi. Tymczasem jest pewna grupa Polaków, których minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski nie chce ewakuować "za pieniądze podatnika" z regionu ogarniętego walkami. Chodzi o kilkaset osób, w tym dzieci? Skąd takie słowa?

Radosław Sikorski

i

Autor: Virginia Mayo/ Associated Press

Radosław Sikorski wylicza, ilu Polaków poleciało na Bliski Wschód po wybuchu wojny. Uważa, że nie powinni potem chcieć ewakuacji z naszych podatków

Sytuacja na Bliskim Wschodzie nie uspokaja się, a groźby Donalda Trumpa są coraz ostrzejsze. Trwa wymiana ognia, żadna ze stron nie chce ustąpić ani na krok. Niebezpieczne stały się miejsca, które jeszcze dosłownie dwa tygodnie temu były wakacyjnym rajem, także dla wielu Polaków. Wakacje w Dubaju, a ostatnio także w Omanie wydawały się zupełnie niegroźne. Mało kto przewidział, że w Dubaju usłyszy eksplozje i zobaczy pożary wywołane działaniami wojennymi, ale właśnie tak się stało. Państwa całego świata prowadzą nadal wielką akcję ewakuacji swoich obywateli z Bliskiego Wschodu. Także Polska. Ale jest pewna grupa Polaków, których minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski nie chce ewakuować "za pieniądze podatnika" z regionu ogarniętego walkami. Chodzi o kilkaset osób, w tym dzieci? Skąd takie słowa? Otóż chodzi o osoby, które udały się na Bliski Wschód już po rozpoczęciu walk. Zapewne spora część z nich to ci, którym żal było odwoływać wycieczki. 

"Wedle danych Straży Granicznej od 1 marca, czyli po rozpoczęciu wojny na Bliskim Wschodzie, w region udało się:- 97 osób do Kataru,- 271 do Omanu,- 368 do ZEA,w tym 37 dzieci poniżej 15 lat.Mam nadzieję, że nie będą domagać się ewakuacji na koszt podatnika" - napisał Radosław Sikorski na Facebooku. Jego słowa wywołały burzę w komentarzach. Jedni są zdania, że takie osoby poleciały tam na własne ryzyko, inni się z tym nie zgadzają. "Nawet jeśli, to powinien się pan wstydzić wrzucając taki post" - pisze jedna z komentujących osób. "Jeśli trzeba będzie po nich wysyłać transport, to wystawić im rachunek. Proste" - komentuje ktoś inny. "No cóż rzadko się z Panem zgodzę ale w tym wypadku muszę przyznać rację" - dodaje następna osoba. Widać, że większość komentujących przyznaje rację ministrowi, nawet jeśli poza tym w wielu kwestiach się z nim nie zgadza. 

Trwa ewakuacja Polaków z niebezpiecznych terenów. Już ponad 7 tys. osób wróciło do kraju

Z Bliskiego Wschodu wyjechało już 7160 obywateli Polski – poinformował w niedzielę minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski po kolejnym spotkaniu zespołu koordynacyjnego ds. sytuacji w regionie. Jak przekazał, większość osób wróciła do kraju lotami komercyjnymi. W ten sposób Bliski Wschód opuściło 6769 Polaków, natomiast 391 zostało ewakuowanych transportem rządowym. Z kolei 9 marca około godziny 23 w Polsce wylądowały dwa wojskowe samoloty Boeing 737 realizujące zadania w ramach Polskiego Kontyngentu Wojskowego, o czym poinformowało Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych. Na pokładach obu maszyn znajdowało się 109 obywateli RP ewakuowanych z rejonu Bliskiego Wschodu. Jak przekazało DORSZ, był to trzeci transport wojskowy z Polakami. Do tej pory w ten sposób do kraju sprowadzono łącznie 324 osoby.

Sonda
Czy rząd Donalda Tuska dobrze radzi sobie z sytuacją kryzysową Polaków znajdujących się w rejonach konfliktu na Bliskim Wschodzie?
REŻIMU W IRANIE NIE DA SIĘ OBALIĆ?! Gen. Polko: NIE WIEMY CO ZROBI TRUMP! 

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki