Spis treści
Biały Dom oferuje 10 milionów dolarów za informację, która umożliwi schwytanie Modżtaby Chameneiego
Biały Dom ustanowił wysoką nagrodę – 10 milionów dolarów – za informacje dotyczące Modżtaby Chameneiego, nowego najwyższego przywódcy Iranu, a także innych prominentnych polityków tego kraju. Amerykanie podkreślają, że pieniądze trafią do osób, których wskazówki pozwolą na aresztowanie lub postawienie przed sądem irańskich dygnitarzy. Dodatkowo Waszyngton gwarantuje informatorom ochronę i szansę na przeprowadzkę za granicę. Departament Stanu opublikował listę dziesięciu najważniejszych celów, w tym szefa MSW Eskandara Momeniego oraz ministra wywiadu Esmaila Khatiba. Na celowniku Trumpa znaleźli się też doradca wojskowy Jahja Rahim Safavi, zastępca szefa sztabu Ali Asghar Hejazi i sekretarz Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Ali Lanjani. Strona amerykańska twierdzi, że to właśnie ci ludzie pociągają za sznurki w Korpusie Strażników Rewolucji Islamskiej.
W międzyczasie irańska dyplomacja zdementowała rewelacje szefa Pentagonu Pete'a Hegsetha, który donosił o poważnych obrażeniach przywódcy. Abbas Aragczi, minister spraw zagranicznych Iranu, skomentował te doniesienia.
„Oni wygłosili już wiele podobnych twierdzeń. (...) Wkrótce zobaczą, że nie ma problemu z nowym najwyższym przywódcą”
– powiedział polityk. Aragczi dodał również, że Modżtaba Chamenei normalnie pracuje i zamierza to robić w przyszłości.
Sprzeczne informacje o stanie zdrowia Modżtaby Chameneiego. Czy irański przywódca jest w śpiączce?
13 marca Pete Hegseth oświadczył, że Modżtaba Chamenei został ranny podczas ataków USA i Izraela na Iran. Hegseth mówił o tym wprost podczas spotkania z dziennikarzami.
"Wiemy, że nowy, tak zwany, nie do końca najwyższy przywódca, jest ranny i prawdopodobnie oszpecony. Wczoraj wydał oświadczenie – właściwie słabe – bez głosu i bez nagrania. Jego ojciec nie żyje, on jest przestraszony, ranny, ucieka i nie ma uznania. To dla nich katastrofa"
– powiedział szef Pentagonu. Podobną wersję wydarzeń przedstawił brytyjski "The Sun". Dziennik, powołując się na własne źródła, twierdzi, że syn Alego Chameneiego, jest w śpiączce farmakologicznej. Co więcej, ma rzekomo nie zdawać sobie sprawy z objęcia stanowiska, z wybuchu konfliktu ani ze śmierci swojej żony i syna. Informator z Teheranu podaje, że 56-latek trafił na oddział intensywnej terapii Szpitala Uniwersyteckiego Sina po jednym z bombardowań przeprowadzonych przez USA i Izrael. Inny kontakt "The Sun" ujawnił wstrząsające szczegóły.
„Jedna lub dwie jego nogi zostały odcięte. Ma również pękniętą wątrobę lub żołądek”