- Prezydent USA Donald Trump w sobotę na portalu Truth Social wezwał do uznania przestrzeni powietrznej nad Wenezuelą za zamkniętą.
- Tydzień wcześniej Federalna Administracja Lotnictwa (FAA) wydała ostrzeżenie dla lotów w tym regionie, powołując się na pogarszającą się sytuację bezpieczeństwa.
Donald Trump zamyka niebo nad Wenezuelą. Zwrócił się do pilotów i... handlarzy ludźmi
Wpis Donalda Trumpa, choć opublikowany na jego prywatnym profilu w mediach społecznościowych, odbił się szerokim echem na całym świecie. Prezydent w swoim stylu, krótkim i dosadnym komunikatem, postawił wszystkich w stan gotowości. - Do wszystkich linii lotniczych, pilotów, handlarzy narkotyków i handlarzy ludźmi: proszę uznajcie przestrzeń powietrzną nad Wenezuelą i wokół niej za zamkniętą w całości. Dziękuję za uwagę! – czytamy w poście na Truth Social.
Polityk nie rozwinął swojej myśli, nie podał żadnych szczegółów ani nie wyjaśnił, czy jego apel jest wynikiem posiadania niejawnych informacji, czy też jest to jedynie zagrywka polityczna. Brak kontekstu sprawia, że cała sytuacja staje się jeszcze bardziej tajemnicza i niepokojąca. Wpis może być bowiem potraktowany jako zapowiedź operacji wojskowej wymierzonej w handlarzy narkotyków.
Federalna Administracja Lotnictwa już wcześniej ostrzegała. Niebezpieczna sytuacja nad Wenezuelą
Okazuje się, że apel Donalda Trumpa nie jest jedynym sygnałem wskazującym na problemy w wenezuelskiej przestrzeni powietrznej. Jak informują media, tydzień przed wpisem byłego prezydenta, Federalna Administracja Lotnictwa (FAA) wydała specjalne ostrzeżenie (NOTAM) dla wszystkich samolotów. W komunikacie zalecono pilotom zachowanie „ostrożności” podczas lotów przez region obejmujący Wenezuelę oraz część Morza Karaibskiego.
Co ważne, ostrzeżenie dotyczyło lotów na wszystkich wysokościach. Jako powód FAA podała „pogarszającą się sytuację bezpieczeństwa i zwiększoną aktywność wojskową w i wokół Wenezueli”.