- Węgierski premier Viktor Orban wygłosił szokujące oświadczenie, nazywając Ukrainę wrogiem.
- Orban skrytykował żądania Ukrainy dotyczące wstrzymania importu rosyjskiej energii, podkreślając zależność Węgier od rosyjskich surowców.
- Węgry sprzeciwiają się planom uniezależnienia UE od rosyjskich paliw i blokują akcesję Ukrainy do Wspólnoty.
- Dlaczego Orban tak stanowczo broni rosyjskich interesów? Czytaj dalej, aby poznać kulisy tej kontrowersyjnej polityki!
Orban jak Putin: "Ukraina jest naszym wrogiem"
Szokujące słowa Viktora Orbana! W sobotę, 7 lutego, węgierski premier przemawiał na wiecu w mieście Szombathely. W pewnym momencie zaczął ostro krytykować Ukrainę za żądanie od Unii Europejskiej wstrzymania importu taniej, rosyjskiej energii. "Każdy, kto tak mówi, jest wrogiem Węgier, więc Ukraina jest naszym wrogiem" – powiedział. PAP przypomina, że zaledwie tydzień temu, 2 lutego, Budapeszt wniósł skargę do TSUE przeciwko unijnemu planowi, którego celem jest uniezależnienie Wspólnoty od rosyjskich paliw. Wówczas szef węgierskiej dyplomacji Peter Szijjarto argumentował, że Węgry "bez rosyjskiej ropy i gazu nie mogą zagwarantować bezpieczeństwa energetycznego, ani utrzymać niskich kosztów energii dla węgierskich rodzin".
Viktor Orban, znany ze swoich bliskich stosunków z Władimirem Putinem, odniósł się również do starań Kijowa o akcesję do UE, podkreślając, "że chociaż Węgry powinny współpracować z Ukrainą jako swoim sąsiadem, Kijów nigdy nie powinien wstąpić w szeregi Wspólnoty".
Koniec importu rosyjskiego gazu
Przypomnijmy, 26 stycznia państwa Unii Europejskiej ostatecznie zatwierdziły zakaz importu rosyjskiego gazu. Ten ma wejść w życie w 2027 roku. "Nowe regulacje przewidują wstrzymanie importu rosyjskiego skroplonego gazu ziemnego (LNG) do końca 2026 r., a gazu dostarczanego rurociągami – do 30 września 2027 r. Za przyjęciem przepisów opowiedziała się większość państw członkowskich. Przeciwko głosowały Węgry i Słowacja" - przypomina Polska Agencja Prasowa.