Książę Harry przegrał głośny proces z „Daily Mail”. Sąd oddalił wszystkie zarzuty
Zakończył się jeden z najgłośniejszych procesów w Wielkiej Brytanii ostatnich lat. Książę Harry i sześciu innych celebrytów przegrali sprawę przeciwko wydawcy dzienników „Daily Mail” i „The Mail on Sunday”. Oprócz księcia Harry'ego wśród powodów znaleźli się m.in. piosenkarz Elton John, jego mąż David Furnish, aktorka Elizabeth Hurley. Powodowie twierdzili, że gazeta przez lata zdobywała informacje w nielegalny sposób. Zarzuty dotyczyły między innymi włamywania się do poczty głosowej, podsłuchiwania rozmów telefonicznych, zakładania urządzeń podsłuchowych, a nawet uzyskiwania dostępu do danych bankowych. Łączna wartość roszczeń wynosiła około 50 mln funtów.
Sędzia Nicklin uznał, że wszystkie zakwestionowane publikacje miały legalne źródła
Proces trwał trzy miesiące i odbywał się przed Wysokim Trybunałem w Londynie. Po przeanalizowaniu materiału dowodowego sędzia Nicklin uznał, że wszystkie zakwestionowane publikacje miały legalne źródła. W uzasadnieniu wyroku podkreślono, że dziennikarze gazety wiarygodnie wyjaśnili, skąd pochodziły informacje wykorzystane w artykułach. Sąd uznał ich zeznania za prawdziwe i odrzucił wszystkie 97 zarzutów przedstawionych przez powodów.
W trakcie procesu zeznawał również książę Harry, który specjalnie przyleciał z Kalifornii. Mówił o wpływie publikacji prasowych na swoje życie i przekonywał, że media wyrządziły krzywdę także jego żonie Meghan. Sędzia zaznaczył jednak, że choć Harry szczerze opowiadał o swoich odczuciach, miał ograniczoną wiedzę na temat spornych działań, które były przedmiotem procesu. Wyrok jest dużym sukcesem dla wydawcy „Daily Mail”. Firma oświadczyła, że sąd oczyścił z zarzutów zarówno redakcję, jak i jej dziennikarzy. Zapowiedziała również, że będzie domagać się zwrotu kosztów procesu, które według brytyjskich mediów sięgnęły ponad 50 mln funtów.