- Prokuratura bada tajemniczą śmierć Daniela Siada, oskarżonego o gwałty i rekrutację młodych kobiet dla Jeffreya Epsteina.
- Akta ujawniają, że Siad aktywnie poszukiwał dziewcząt, również w Polsce, pod pretekstem naboru modelek dla finansisty.
- Czy jego nagłe odejście zamknie śledztwo w sprawie siatki Epsteina, czy otworzy nowe, wstrząsające pytania o ukryte powiązania?
Szukał "modelek" dla Epsteina. Również w Polsce
Prokuratura w Nanterre przekazała, że wszczęto śledztwo w sprawie przyczyn jego śmierci. PAP przypomina, że przeciwko Danielowi Siadowi złożono pięć skarg dotyczących gwałtu i napaści seksualnych. Miał także być "naganiaczem" modelek i młodych dziewcząt dla przestępcy seksualnego, finansisty i miliardera Jeffreya Epsteina. Zaprzeczał oskarżeniom i utrzymywał, że zajmował się tylko naborem modelek. Jednak opublikowane na początku tego roku akta Epsteina mówią co innego.
Znaleźli go martwego w domu
"Z dokumentów wynikało, że Siad poszukiwał dziewcząt dla Epsteina w różnych miejscach na świecie, w tym w Polsce, i przesyłał mu ich zdjęcia. Cel tych poszukiwań nie był jasno określany; w niektórych mailach Siad określał podsuwane finansiście kobiety jako hostessy" - czytamy. Jedna z ofiar Epsteina w 2022 roku zeznała, że Siad zażądał od niej, by zaczęła poszukiwać dla niego prostytutek, nie modelek. Miał jej pokazywać zdjęcia młodych kobiet i pytać ją, czy będą się podobały Epsteinowi.
Przypomnijmy, Epstein został aresztowany w 2019 r. pod zarzutem handlu nieletnimi w celu wykorzystania seksualnego. Jeszcze w tym samym roku znaleziono go martwego w celi aresztu w Nowym Jorku.