Atmosferę podgrzewa dodatkowo fakt, że na początku marca urzędnicy z Irkucka odebrali masę doniesień o dziwnym obiekcie latającym, którego pojawieniu się towarzyszyło jaskrawe światło i głośny dźwięk. Niemal w tym samym czasie brytyjskie satelity zarejestrowały duży niezidentyfikowany obiekt nad Syberią.
Przeczytaj koniecznie: Pani Mazlan Othman ambasadorem ONZ do spraw... UFO!
Dlatego miłośnicy i badacze UFO nie mają wątpliwości, że stwór w śniegu to ciało kosmity, którego statek mógł się gdzieś rozbić. - Nie mogłem uwierzyć w to, co widzę. W pobliżu nie było śladu żadnego statku kosmicznego. Być może jego szczątki zostały zabrane, a ciała kosmity nikt nie zauważył - opisuje Igor Molovic, jeden z mężczyzn, którzy nagrali film.
Na razie nie wiadomo więc, czy stwór trafił na Ziemię z kosmosu, czy też dwaj jego odkrywcy zrobili sobie żart. Rosyjskie władze nie zajęły w tej sprawie oficjalnego stanowiska..