Idąc W GÓRY LATEM też może się przytrafić coś złego. GOPR i TOPR czuwają

2020-08-10 17:31 abe
GOPR w Bieszczadach uratował dwójkę turystów
Autor: GOPR Bieszczady GOPR w Bieszczadach uratował dwójkę turystów

Nie leczą, lecz ratują. Jak w „zwykłym” pogotowiu ratunkowym. Tyle, że w specyficznych warunkach. I jak „zwykli” ratownicy medyczni również działają przez cały rok. 10 sierpnia (czasem nieco wcześniej) świętują Dzień Przewodników i Ratowników Górskich.

W Polsce działają w Górskim Ochotniczym Pogotowiu Ratunkowym i Tatrzańskim Ochotniczym Pogotowiu Ratunkowym. GOPR i funkcjonujące niezależnie (od 1991 r.) TOPR są organizacjami zamkniętymi. By zostać ratownikiem górskim nie wystarczą chęci i miłość do gór. Ba, nie wystarczy nawet mieć uprawniania ratownika medycznego. Trzeba przejść intensywne szkolenie, zdać testy i egzaminy kwalifikacyjne, odbyć staż i wówczas zostaje się ratownikiem górskim. W 2019 r. 114 ratowników zawodowych GOPR i 837 ochotniczych uczestniczyło w 2237 akcjach ratunkowych. W 155 przypadkach trzeba było użyć śmigłowców oraz 30 z udziałem psów. W minionym roku 287 ratowników zawodowych i ochotników TOPR wyruszyło do 739 akcji. Uratowano 1018 osób. 281 razy trzeba było użyć śmigłowca. Wbrew pozorom latem wcale nie ma mniej akcji ratunkowych niż zimą. To wskutek tego, że góry – przede wszystkim Beskidy – upodobali sobie miłośnicy rowerowych zjazdów. Wszystkim wybierającym się w góry niższe i wyższe, na piesze i rowerowe wycieczki, ratownicy radzą wgrać w telefony aplikację RATUNEK. Nieraz przydała się turystom.

Bez dwóch zdań, uratowała mam dziś skórę! Wypad rowerowy na Beskid Sądecki, skręcone kostka, kolega prawie odpłatnie, a numery alarmowe z urywanym łączem, nie szło się dogadać. Aplikacja zadziałała idealnie. Dotarli do nas mimo naszej miernej orientacji w terenie” – skomentował apkę rowerzysta górski Marcin Kmiecik. Z aplikacji wzywający pomocy łączy się automatycznie z zintegrowanym numerem ratunkowym (w górach  to numer 601 100 300 lub nad wodą 601 100 100). Przyjmujący zgłoszenie otrzymują SMS-em dane o lokalizacji (z dokładnością do 3 m) wzywającego pomocy. Oczywiście przed wyjściem w góry warto zadbać o to, by bateria w smartfonie była naładowana, a w plecaku zapasowy power bank nie powinien stanowić ciężaru. Na wszelki wypadek. Na tę samą okoliczność ratownicy radzą zabrać: plaster z opatrunkiem, bandaż elastyczny, gotowe opatrunki, buteleczkę wody utlenionej, chustę trójkątną, parę zwykłych bandaży, rękawiczki lateksowe. Bo nie do każdego skaleczenia należy wzywać ratowników wydzwaniając na numer alarmowy 995 lub uruchamiając apkę NA RATUNEK.

Pokazowa akcja ratownicza GOPR-u

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.

Najnowsze