Rękawice bokserskie

i

Autor: East News

Uderzając w zwolennika szczepień, ich krytyk popełnił kolosalny błąd!

2021-10-04 17:30

Reumatolog Bartosz Fiałek, propagator szczepień przeciw COVID-19, często występuje z ładunkiem argumentów przeciwko ich krytykom, tak samo jak oni przeciwko niemu. Ostatnio jednak równie stanowczo recenzujący politykę przeciwepidemiczną Grzegorz Płaczek wystrzelił prostym w stronę dr. Fiałka. Trafił poniżej pasa, co wykazali w szczegółach łowcy tzw. fake newsów

Chodzi o to, że dr. Fiałek miał jakoby znać liczby o śmiertelności z dnia przed… ich oficjalną publikacją, co zdaniem pana Płaczka jest mocno podejrzane. Ale przedstawmy bohaterów sporu… Doktora Fiałka na Twitterze obserwuje 10,8 tys. osób, a facebookowy profil lekarza dogląda ponad 70 tys. osób. Grzegorz Płaczek (fotograf z Kobióra k. Pszczyny) też zdaje się być już publiczną osobą facebookową. Obserwuje go ok. 96 tys. osób (na Twitterze – ok. 9,6 tys.). Można powiedzieć, że rozkład poparcia dla obu panów jest zbliżony i obaj są zdecydowanie zaangażowani w popularyzowanie swojego punktu widzenia w kwestii epidemii. Oto przykład głębokiego zaangażowania w sprawę dr. Fiałka, który napisał na FB: „Kiedy Dzień Dziecka zbliża się ku końcowi, nie sposób nie podzielić się jednym z najlepszych prezentów, jakie można sobie tego dnia wyobrazić. Ten certyfikat covidowy (…) jest wyrazem fenomenu nauki, dowodem rozsądku i odpowiedzialności nie tylko za siebie, ale nade wszystko – potwierdzeniem bezpieczeństwa zarówno zdrowotnego, jak i ekonomicznego, gospodarczego oraz społecznego. Prezentem jest możliwość życia w dobie tak fantastycznego rozwoju nauki”.

Równie zaangażowanych opinii nie brakuje w wpisach pana Płaczka. Tenże ostatnio wziął pod lupę wywiad z dr. Fiałkiem w Wirtualnej Polsce. Zatłitował, że dr Fiałek udzielając go 17 września portalowi, podał liczbę zgonów covidowych w tym dniu, choć jeszcze nie zostały oficjalnie podane przez czynniki rządowe. No i zaczęło się.

Poradnik Zdrowie: różnica między COVID-19 a przeziębieniem i grypą

Sprawą zajął się (4 października) portal fakenwes.pl. Lekarz, którego fotograf nazwał m.in. „wróżbitą”, też się przejął podejrzeniami o tajne konszachty z rządem i zażądał wycofania tych autorskich enuncjacji, zapowiadając, że jak się tak nie stanie, to skieruje przeciwko panu Płaczkowi pozew do sądu cywilnego. Jeśli skieruje, to wygra sprawę z mety, bo krytyk covidowej rzeczywistości nie zauważył, że pan Fiałek wywiadowany był nie 17, lecz 24 września! Krytyka mógł zmylić wpis na portalu, datujący rozmowę na 17 września. Fakenews.pl wyjaśnił to: „Przypis ten był wynikiem pomyłki redaktorki powołującej się na słowa lekarza. W rzeczywistości rozmowa miała miejsce 24 września 2021 roku, co łatwo potwierdzić oglądając wywiad w całości”. Rozmawiając w tym dniu dr Fiałek znał liczbę zmarłych (14), bo podano ją przed rozmową z portalem i odnosiła się do danych z 24, a nie z 17 września. „Spiskowiec” tak odniósł się na FB do oskarżeń pana Płaczka (ten złożył skargę do Naczelnej Izby Lekarskiej):

„Zdaję sobie sprawę, że w Polsce większym autorytetem w kontekście medycyny darzony jest fotograf, artystka, przedstawiciela firmy ubezpieczeniowej tudzież inżynier, jednak skoro z kilkudziesięciu TYSIĘCY osób, do których dotarł ten film oraz wpis na Twitterze, tylko jedna zauważyła BŁĄD DATY, to problem poważnego ograniczenia zdolności poznawczych jest powszechny. Przed pandemią nie spodziewałem się, że żyję wśród takich ludzi, teraz się zwyczajnie tego ograniczenia zaczynam obawiać. Nie dziwi mnie już jednak, że Pan Grzegorz zbija na Was kasę – skoro tylko 1 z kilkudziesięciu tysięcy osób była w stanie prawidłowo odczytać DATĘ PUBLIKACJI. Ponadto, skoro mają Państwo problem z datami, to o jakiej interpretacji immunologii chcecie dyskutować”. Adwersarz reumatologa (na razie) pomyłki nie skomentował. Nic nie wskazuje, by spory między „procovidowcami” i „antycovidowcami” miały się skończyć.

A skoro mowa była o COVID-19, może zechcecie wypowiedzieć się w poniższej sondzie?

Sonda
Czy pracodawcy powinni wiedzieć o szczepieniach swoich pracowników?
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze artykuły