Wojna i COVID-19. Nie ma czym SZCZEPIĆ SYRYJCZYKÓW

2021-04-15 17:30 oprac. Andrzej Bęben
Syria wojna uchodźcy
Autor: ON News

Jak się świat zaszczepi, to opanuje się pandemię SARS-CoV-2/COVID-19. Taki jest globalny przekaz. Będzie to względnie łatwe w krajach dostatku i pokoju. Problem jawi się tam, gdzie są bieda i wojna zrealizowanie tego programu będzie co najmniej trudne. A takim krajem jest wciąż ogarnięta wojną Syria.

Wojna rujnuje to państwo od dekady. Do tego co niesie z sobą, do wszelkiego wojennego zła, dochodzą skutki wywoływane przez epidemię SARS-CoV-2. – W przypadku Syrii nie możemy na razie mówić o jakimkolwiek programie szczepień, pomoc pojawia się z różnych stron, jednak ilość obiecanych szczepionek jest symboliczna, a ich dostarczanie do kraju sprawia wrażenie chaotycznego. Dlatego konieczne jest skupienie się na minimalizowaniu ryzyka, w tym zadbanie o wysoki poziom bezpieczeństwa medyków – podkreśla Dorota Zadroga z Polskiej Misji Medycznej (PMM). W obozach dla uchodźców brakuje leków, zachowanie zasady DDM (dystans, dezynfekcja, maseczka) jest iluzoryczne, nie wspominając już zaawansowanej technice medycznej w rodzaju choćby respiratorów. Na północy kraju obozy dla uchodźców są przepełnione, namioty zamieszkują najczęściej 2-3 rodziny. Jeśli w jednym miejscu mieszka kilkanaście osób, pozbawionych lub z ograniczonym dostępem do wody, kanalizacji itd., to jak tu można myśleć o przestrzeganiu zaleceń sanitarnych. W pomoc medyczną dla Syryjczyków włączają się wolontariusze z organizacji pozarządowych, takich m.in. jak Polska Misja Medyczna. Ochotnicy, by pomigać, muszą czuć się bezpiecznie. PPM zbiera fundusze i dostarcza potrzebne środki ochrony indywidualnej dla medyków.

Syrian Immunization Group (SIG) jest organizacją partnerską odpowiedzialną za szczepienia w Syrii. Jak informuje Misja SIG zobowiązała się dostarczyć 240 tys. dawek szczepionki (dla 120 tys.) mieszkańców. Prawdopodobnie transport dotrze z Turcji do Syrii w maju. W pierwszej kolejności zaszczepione zostaną osoby starsze, przewlekle chore i personel medyczny. Jednak wśród lekarzy nastroje są dalekie od optymistycznych. – Mam nadzieję, że ludzie odpowiedzą na wezwanie do szczepień. Niestety, ten temat schodzi zwykle na dalszy plan – zauważa doktor Mansour Alatrash z Humanitarian Message Organization, pracujący w szpitalu w Idlib, w mieście w pobliżu granicy z Turcją. Według oficjalnych danych w Syrii wskutek zarazy dotychczas zmarło 1385 osób. – Prowadzenie statystyk w sytuacji trwającego konfliktu zbrojnego jest niemalże niemożliwe, dlatego mieszkańcy bardziej, niż liczbom, wierzą swoim oczom. Przed rokiem na cmentarzu Najha w Damaszku było do 40 pogrzebów dziennie. Teraz jest ich trzykrotnie więcej – wskazuje Dorota Zadroga.

15 marca minęła 10. rocznica wybuchu protestów w Syrii, ostatnim kraju, który dołączył do arabskiej wiosny. Oficjalny bilans tej wojny domowej, to ponad pół miliona zabitych. Jednak organizacje humanitarne i ONZ uważają, że są to dane zaniżone. Kraj jest zrujnowany, a 13 mln osób stało się uchodźcami, pozbawionymi własnych domów. Oficjalne statystyki podają, że dziennie zakażeniu ulega góra kilkaset osób. COVID-19 dopadł prezydenta-dyktatora Syrii. Baszar el-Asad i jego żona, Asma uznani zostali w drugiej połowie marca za ozdrowieńców. W przeciwieństwie do milionów Syryjczyków oni mieli zapewnioną opiekę medyczną na maksymalnie możliwie wysokim poziomie.

Podziel się opinią
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze
Najnowsze artykuły