Codziennie ratował życie, sam zginął tragicznie! Policja bada okoliczności śmierci 44-letniego Przemka

2026-05-18 15:59

To wiadomość, która wstrząsnęła mieszkańcami Sulechowa (woj. lubuskie) i środowiskiem ratowników. 44-letni Przemek przez lata ratował innych i dbał o ich bezpieczeństwo. W sobotę, 16 maja sam zginął w tragicznym wypadku motocyklowym w Babimoście. Bliscy, znajomi i współpracownicy nie mogą pogodzić się z jego nagłą śmiercią. Dokładne okoliczności tragedii wyjaśnia policja pod nadzorem prokuratura.

Tragiczna śmierć ratownika medycznego. „Będzie nam go brakowało”

Ogromna tragedia w województwie lubuskim. W sobotę, 16 maja, w wypadku drogowym w Babimoście zginął 44-letni Przemek — ratownik medyczny, ratownik wodny i wieloletni wolontariusz, którego znało wielu mieszkańców Sulechowa i okolic. Jego śmierć wstrząsnęła lokalną społecznością.

Do tragicznego wypadku doszło przed godziną 14. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że do zderzył się samochód osoby marki Toyota z motocyklem. Szczegółowe informacje w rozmowie z "Super Expressem" przekazała mł. asp. Anna Baran z Komendy Miejskiej Policji w Zielonej Górze.

- Do tragicznego wypadku doszło w Babimoście przy ul. Kargowskiej. 41-letnia kobieta kierująca Toyotą wyjeżdżając z drogi podporządkowanej zderzyła się z motocyklistą 44-letnim. Mężczyzna był reanimowany na miejscu, niestety jego życia nie udało się uratować. W tym miejscu droga jest całkowicie zablokowana - przekazała policjantka.

44-letni Przemek był reanimowany na miejscu przez służby ratunkowe, jednak mimo wysiłków ratowników nie udało się go uratować. Na miejscu tragedii pracowali policjanci pod nadzorem prokuratora.

„Dbał o bezpieczeństwo innych”. Poruszające pożegnanie ratownika

Śmierć 44-latka poruszyła jego współpracowników i znajomych. W emocjonalnym wpisie pożegnało go Centrum Ratownictwa Rescue, z którym od lat był związany jako ratownik i wolontariusz.

- Z głębokim żalem przyjęliśmy wiadomość o tragicznej śmierci naszego kolegi Przemka we wczorajszym wypadku w Babimoście. Przemo od wielu lat działał jako ratownik KPP i ratownik wodny. Mogliście go spotkać na zabezpieczeniach medycznych w Sulechowie i okolicach gdzie jako wolontariusz dbał o Wasze bezpieczeństwo. Wiele czasu poświecał na edukację dzieci w zakresie pływania i bezpieczeństwa. Będzie nam go brakowało. Rodzinie i bliskim Przemka składamy najszczersze kondolencje i życzymy dużo siły której Przemkowi nigdy nie brakowało w tym trudnym czasie - opublikowało na swoim profilu w mediach społecznościowych Centrum Ratownictwa Rescue.

We wpisie ratownicy przypomnieli również tragiczną rocznicę śmierci swojego innego kolegi — Grzegorza „Wilka” Wesołowskiego.

- Dzisiaj już wiemy, że Przemo jest razem z nim w miejscu gdzie trafiają dobrzy ludzie - dodaje Centrum Ratownictwa Rescue.

Dokładne okoliczności tragedicznego wypadku, w wyniku którego życie stracił 44-letni ratownik, wyjaśnia teraz policja pod nadzorem prokuratura. Śledczy starają się ustalić dokładny przebieg i wszystkie okoliczności sobotniego zdarzenia.

Express Biedrzyckiej - Kazimierz Krupa

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki