Był środek nocy, z 3 na 4 listopada, gdy w Przycznie Dolnej pod Wschową rozległ się przeraźliwy huk. Okazało się, że w jednym z domów na śpiącą panią Marię runął sufit. Kobieta była uwięziona we własnym łóżku, choć można powiedzieć też, że to właśnie to medyczne posłanie w pewnym sensie uratowało jej życie.
Część spadającego sufitu zatrzymała się bowiem na metalowym łóżku rehabilitacyjnym z charakterystycznym wysięgnikiem. Gdy na miejscu pojawili się policjanci, w domu seniorki unosił się wszędzie jeszcze kurz.
Gdy policjanci w jednym z pomieszczeń zauważyli zarwany sufit, a pod gruzem i deskami kobietę, mundurowi natychmiast ruszyli do pomocy.
Pomogli jej się wydostać, a następnie przenieśli ją w bezpieczne miejsce. Seniorce została przez nich udzielona pierwsza pomoc przedmedyczna i zaopiekowali się nią do czasu przyjazdu Zespołu Pogotowia Ratunkowego - mówi aspirant Marek Cieślakowski z policji ze Wschowie.
Po chwili na miejscu byli już też ratownicy medyczni, którzy od razu podjęli decyzję o przetransportowaniu kobiety na badania do szpitala.
Tam na szczęście okazało się, że jej rany są powierzchowne, a jej życie i zdrowie nie są zagrożone - dodaje policjant.