Lubuskie: Zaparkował na dachu i poszedł w las! Policjantka ruszyła za nim [ZDJĘCIA]

2020-11-18 11:49 ge

Samochód kierowany przez 59-latka wypadł z drogi i zatrzymał się na dachu. Kierowca wyszedł z tego groźnie wyglądającego zdarzenia bez szwanku. Po wydostaniu się z samochodu uciekł do lasu. Policjantka, która przyjechała na miejsce wypadku, ruszyła za nim w pości i już po chwili zatrzymała, jak się okazało, pijanego kierowcę. Mężczyzna miał prawie 3 promile alkoholu w organizmie.

We wtorek (17 listopada) dyżurny krośnieńskiej komendy otrzymał zgłoszenie o "dachowaniu" pojazdu na trasie Bobrowice – Strużka (gmina Bobrowice). Gdy na miejsce przyjechał patrol krośnieńskiej drogówki, kierowcy już nie było. Z pomocą przyszedł świadek zdarzenia, który wskazał kierunek oddalenia się mężczyzny. W pościg za nim ruszyła policjantka, która po zatrzymaniu mężczyzny w kompleksie leśnym, doprowadziła go do radiowozu. 59-latek przyznał się do kierowania pojazdem, a następnie do doprowadzenia do jego "dachowania".

Funkcjonariusze sprawdzili stan trzeźwości mężczyzny. Badanie wykazało, że w jego organizmie były prawie 3 promile alkoholu. Na miejsce wezwano załogę pogotowia ratunkowego, która zbadała mężczyznę. Nie doznał on żadnych poważnych obrażeń. Mundurowi zatrzymali kierującemu prawo jazdy.

Za kierowanie w stanie nietrzeźwości grozi mu grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2, zakaz prowadzenia pojazdów na okres nie krótszy niż 3 lata oraz wysoka grzywna.

Śmiertelny wypadek samochodowy