Spis treści
Szalona jazda polskiego busa na A9
Do zdarzenia doszło w czwartek wieczorem na odcinku autostrady A9 w okolicach Bindlach (powiat Bayreuth). Według niemieckiej policji polski bus jechał cały czas środkowym pasem, co od razu zwróciło uwagę nieoznakowanej jednostki. Gdy funkcjonariusze wyprzedzili pojazd, kierowca busa… wyprzedził ich z powrotem. Wtedy pasażer wystawił policjantom środkowy palec.
Pasażer miał 1,5 promila
Po zatrzymaniu pojazdu okazało się, że pasażer był kompletnie pijany – badanie wykazało aż 1,5 promila alkoholu. To właśnie on odpowie teraz za znieważenie funkcjonariuszy, co w Niemczech jest traktowane bardzo poważnie.
Kierowca też nie uniknie kary
Kierowca, choć trzeźwy, również nie wyjdzie z tej historii bez konsekwencji. Za jazdę z nadmierną prędkością otrzymał mandat w wysokości 320 euro. Policja podkreśla, że po „gestach” pasażera kierowca zaczął jechać znacznie szybciej niż pozwalają przepisy.
Niemieckie media: „Dumm gelaufen”
Sprawa odbiła się szerokim echem w lokalnych mediach. BR24 określiło zachowanie Polaków jako klasyczne „dumm gelaufen” – czyli „głupio wyszło”. Podkreślono, że mężczyźni „nieświadomie zaczęli zadzierać z policją w cywilu”.
Portal inFranken.de przypomniał również, że na tym samym odcinku A9 kilka dni wcześniej doszło do poważnego wypadku podczas policyjnego pościgu – co dodatkowo zwiększyło czujność funkcjonariuszy.
Co dalej z wulgarnym Polakiem?
Pasażer odpowie przed niemieckim sądem za znieważenie funkcjonariusza. W Niemczech takie wykroczenie może oznaczać nie tylko grzywnę, ale też wpis do rejestru karnego. Kierowca natomiast musi zapłacić mandat i liczyć się z punktami karnymi.
