Spis treści
Przyczyny uderzenia balonu w budynek w Zielonej Górze
Dziennikarze Radia ESKA ustalili po konsultacjach ze specjalistami, że udostępnione wideo z miejsca katastrofy ukazuje rozpaczliwą próbę nabrania wysokości przez kierującą lotem. Kobieta starała się w ten sposób ominąć pobliski blok, jednak do sukcesu zabrakło dosłownie kilku metrów. Znawcy tematyki lotniczej sugerują, iż właśnie w tamtej chwili uderzył potężny, poprzeczny podmuch wiatru, spychając maszynę z pierwotnie założonego toru.
Służby prokuratorskie intensywnie pracują nad szczegółowym zrekonstruowaniem każdego etapu tego nieszczęśliwego rejsu.
– Eksperci próbowali już odtworzyć feralny lot – mówi w rozmowie z Radiem ESKA Ewa Antonowicz z Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze. – Wykonano oględziny balonu oraz miejsca jego lądowania, a także analizowano przebieg trasy lotu. Dziś od godzin porannych wykonywane były dalsze czynności w miejscu startu balonu, czyli na terenie Aeroklubu w Przylepie.
Prokuratura o zabezpieczonych dowodach i przesłuchaniach
W godzinach południowych lekarze medycyny sądowej przystąpili do sekcji zwłok tragicznie zmarłej 28-latki. Organy ścigania zdążyły już zebrać pełną dokumentację dotyczącą przelotu, a także zabezpieczyły kluczowe nagrania z kamer monitoringu oraz zeznania od osób postronnych.
– Przesłuchani zostali także świadkowie zdarzenia oraz dwie osoby, które uczestniczyły w tym locie – dodaje prok. Antonowicz.
Funkcjonariusze wnikliwie weryfikują parametry pogodowe panujące w momencie odrywania się kosza od ziemi. Zgromadzone dane meteorologiczne pomogą odpowiedzieć na pytanie, czy 28-latka posiadała w ogóle fizyczną szansę na skuteczną reakcję wobec tak drastycznej zmiany aury.
Kim była Jagoda Gancarek, ofiara wypadku balonu?
W wyniku katastrofy życie straciła Jagoda Gancarek, która na co dzień reprezentowała Aeroklub Ziemi Lubuskiej, a w zeszłym roku wywalczyła tytuł najlepszej zawodniczki podczas Balonowych Mistrzostw Kobiet. Eksperci zaliczali ją do grona najbardziej perspektywicznych postaci polskiego sportu balonowego. Dwie pozostałe uczestniczki feralnego rejsu wyszły z opresji bez jakichkolwiek poważniejszych urazów.
Szczegóły katastrofy balonu z 9 marca
Dramat rozegrał się w poniedziałkowy poranek, 9 marca, w samym centrum Zielonej Góry. Balon rozpoczął swoją podróż z lotniska w Przylepie dokładnie o godzinie 6:30, by kilkanaście minut później z impetem uderzyć w blok mieszkalny. Młoda sportsmenka wypadła z kosza prosto na dach, a ratownicy pojawili się tam błyskawicznie, lecz obrażenia poszkodowanej okazały się zbyt rozległe, by zachować ją przy życiu. Towarzyszące jej pasażerki bezpiecznie wylądowały niedaleko okolicznego dworca kolejowego, unikając większych obrażeń.
Przedstawiciele prokuratury zastrzegają, że ostateczne wnioski zostaną sformułowane dopiero po skrupulatnej weryfikacji wszystkich zebranych materiałów i otrzymaniu ekspertyz od powołanych specjalistów. Obecnie za najbardziej realny scenariusz uznaje się niespodziewane uderzenie wiatru, które całkowicie zaskoczyło kierującą maszyną krótko po wzniesieniu się w powietrze.