WIADOMOŚCI Polityka Polska Warszawa Świat Opinie Ciekawostki USA NowaTV
Se.pl se.pl wiadomości wiadomości polska polska Kochanka domagała się od komendanta więcej seksu

Kochanka domagała się od komendanta więcej seksu

30.05.2013, godz. 08:50
Seks komendant dostanie 10 000 zł emerytury
foto:

Jak wynika ze stenogramów nagrań seksafery w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Opolu, to podwładna gen. Leszka Marca domagała się od swojego szefa... więcej seksu. - Kochamy się rzadko. Nie widujemy się. (…) A tym, co przywiązuje do człowieka, jest seks... Jak tego seksu nie ma, to trudno się czymś przywiązać... - mówiła do swojego przełożonego, byłego już szefa opolskiej policji. Teraz będzie się musiała tłumaczyć ze swoich słów kontrolerom z Komendy Głównej Policji i zapewne mężowi, który również pracuje w opolskiej policji...

Chodzi o fragment rozmowy między odwołanym szefem opolskiej policji Leszkiem Marcem a jego podwładną (dla dobra sprawy nie podajemy jej personaliów), z którą łączył go romans. Na nagraniu słychać, jak rozmawiają o seksie bez zabezpieczeń, a także wymieniają się opiniami o romansie. Na taśmach ewidentnie słychać, że podwładna życzyła sobie, by potajemne spotkania były częstsze. Chciała też, żeby w jej relacjach z komendantem było więcej emocji i uczuć.

- Tak jak to mówisz, jesteśmy na początku znajomości. Dobra, k...wa, pół roku. To jest ciągle na początku jeszcze. Z tego nic nie wynika. W tym sensie, że tak: kochamy się rzadko, nie widujemy się... jakby wiesz, no... w relacji kochanek-kochanka tym, co przywiązuje człowieka do człowieka, to jest seks. Jak tego seksu nie ma, to trudno się czymś przywiązać. Zwłaszcza kiedy brak komplementów... Do tego dochodzi nierealizowanie obietnic - mówi do szefa policji podwładna.

Co na jej słowa komendant Marzec? Zbywał temat, nie chciał się deklarować co do intensywności tajnych schadzek. - Prawda. Cały czas mówisz całą prawdę i tylko prawdę. Masz rację - wił się komendant.

Przypomnijmy, seksafera z udziałem gen. Leszka Marca wybuchła w ubiegły czwartek, kiedy na jaw wyszły nagrania prezentujące pikantną rozmowę generała z podwładną. Po wybuchu afery Marzec stracił stołek szefa policji, a podwładna została zawieszona na trzy miesiące. Od początku oboje nie komentują rozmów ujawnionych na sekstaśmach.

Sekstaśma: Rozmowa o tym, jak podwładna domaga się od swojego przełożonego więcej seksu

Kobieta: - Postaram się je dobrać, żeby nie było, że znowu cię czymś urażę i zrozumiesz coś nie tak, jak ja bym chciała. Tak jak to mówisz: jesteśmy na początku znajomości. Dobra, k...wa, pół roku, ale to jest ciągle na początku jeszcze. Z tego nic nie wynika. W tym sensie, że tak: kochamy się rzadko, nie widujemy się... jakby wiesz, no... W relacji kochanek-kochanka tym, co przywiązuje człowieka do człowieka, to jest seks. Jak tego seksu nie ma, to trudno się czymś przywiązać, zwłaszcza kiedy brak komplementów. Do tego dochodzi nierealizowanie obietnic.

Mężczyzna: - No widzisz...

K: - To jest mój punkt widzenia. Nie wiem, czy prawda, ale mój punkt widzenia.

M: - Prawda. Cały czas mówisz całą prawdę i tylko prawdę. Masz rację.

K: - Czyli ponieważ sprowadzasz sprawy do traktowania instrumentalnego tego, co się między nami dzieje, nie dziw się, że ja zaczynam podchodzić w ten sposób. I nie dziw się, że nie płonę entuzjazmem, bo do czego? Chciałabym, żeby to było jasno powiedziane.

M: - Jasność jest pełna. Możemy przejść na tematy służbowe?

K: - Tak...

autor: Sylwester Ruszkiewicz zobacz inne artykuły tego autora
Więcej wiadomości
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: