WIADOMOŚCI Polityka Polska Warszawa Świat Opinie Dzieje się USA NowaTV
SUPER EXPRESS.pl wiadomości polska warszawa Trzymała zwierzęta w szafkach na buty!

Trzymała zwierzęta w szafkach na buty!

08.08.2017, godz. 22:01
Tresowany chomik zdycha na komendę
Tresowany chomik zdycha na komendę foto: se.pl

Podaje się za miłośniczkę zwierząt, ale na pewno nią nie jest! Ewa O. (32 l.) w bloku na Mokotowie urządziła hotel dla psów, kotów i domowych gryzoni, po czym znęcała się nad podopiecznymi. Część zwierząt miała oznaki rozkładu kości, inne żyły we własnych odchodach.

- Przy mnie rzuciła spanielem! Po prostu podniosła psa do góry i cisnęła nim. Przeleciał metr w powietrzu i uderzył w drzwi - opowiada nam Marta Czarna (20 l.), koleżanka Ewy O. z technikum weterynaryjnego. To była jej kara wymierzona psu za... zabranie buta.

Pracownicy pogotowia dla zwierząt w asyście policji weszli do 48-metrowego, wynajętego przez kobietę mieszkania na Mokotowie. W to, co tam zobaczyli, aż trudno uwierzyć. W środku w brudzie gnieździło się siedem psów, pięć kotów, cztery fretki, trzy szczury i jeden królik. Fretki zamknięte były w szafce na buty! Niektóre gryzonie miały ropnie i niezagojone złamania, które powodowały zanik i rozkład kości. Jak na ironię ucząca się na weterynarza Ewa O. swój nielegalny biznes nazwała "Arką Noego". Przyjmowała zwierzaki od ludzi, ogłaszając się w internecie.

- Zabraliśmy najbardziej potrzebujące interwencji zwierzęta. Te, które miały obrażenia, i te, które siedziały w swoich odchodach od tygodnia - wyjaśnia nam Grzegorz Bielawski (38 l.) z pogotowia dla zwierząt. Sprawą zajmuje się też policja.

- Kobieta została przesłuchana. Czekamy na dokumentację medyczną i opinię lekarzy weterynarii - mówi asp. sztab. Robert Koniuszy z mokotowskiej policji.

To nie pierwsze postępowanie w sprawie Ewy O. W 2012 r. roku podobny hotel Ewa O. założyła w Halinowie. Wtedy odebrano jej 16 psów.

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: