Madzia to polska Madeleine
Zobacz też

Czas mija, a przełomu w śledztwie mającym ustalić, gdzie znajduje ...

Rodzice zostawili Madeleine samą tylko na chwilę, gdy spała w łóżeczku. Poszli na kolację z przyjaciółmi i na zmianę sprawdzali, czy wszystko w porządku. Za którymś razem zastali puste łóżeczko.

Taką historię opowiedzieli śledczym Brytyjczycy Kate i Gerry McCannowie, których 4-letnia córka Madeleine zniknęła z hotelowego pokoju w portugalskim kurorcie Praia da Luz. Mimo poszukiwań na wielką skalę do dziś nie wiadomo, co stało się z tym dzieckiem.

Przez pewien czas w kręgu podejrzanych byli sami rodzice. Śledczy podobno znaleźli ślady biologiczne dziewczynki w wynajmowanym już po zaginięciu aucie McCannów. Pojawiły się też podejrzenia, że podali dziecku środki usypiające i niechcący je zabili, a według prywatnego detektywa dziecko porwał pedofil i wywiózł do USA.

W końcu śledztwo umorzono. Już pewnie nigdy się nie dowiemy, jak było naprawdę. Miejmy nadzieję, że z "polską Madeleine" będzie inaczej.


Wybrane komentarze

zobacz wszystkie >>
Cudzysłów
Cudzysłów
~anonim6830 27.01.2012, 07:28

dziwne jest dla mnie też to, że wogóle nie mówi się o matce, nie pokazuje jak ona to przezywa...co się z nią dzieje.

A 29.01.2012, 12:04

Musze stwierdzić że bardzo się mylisz co do ojca dziecka on nie umie usiedzieć w miejscu lata po wszystkich miastach rozkleja plakaty robi wszystko co się da to nie jest tak ze się nie przejmuje. Wziął się w garść co mu da się załamywania skoro musi działać żeby odnaleść swoje dziecko.

Denerwuje Cię to? ZGŁOŚ SKARGĘ!