Super Express» Wydarzenia» Kronika kryminalna» Lipnica Mała: Urwali psu głowę, ale kara ich ominęła. Na wolności ukradli samochody spod leśniczówki

Lipnica Mała: Urwali psu głowę, ale kara ich ominęła. Na wolności ukradli samochody spod leśniczówki

Dopiero gdy ukradli cudzą własność wymiar sprawiedliwości się o nich upomniał. Piotr B. (23 l.), Piotr K. (19 l.) i Krzysztof T. (18 l.) z Lipnicy Małej (woj. małopolskie) uniknęli kary za to, że w październiku w bestialski sposób skatowali psa 23-latka. Okrutnicy przywiązali czworonoga do haka samochodu i tak długo ciągnęli po drogach, aż odpadła mu głowa. Trzy bestie przebywały na wolności, ale prawo w końcu i ich dosięgło. Bezwzględni oprawcy ukradli bowiem dwa samochody.

W bestialski sposób pozbawili życia bezbronne zwierzę, ale dla organów ścigania to było za mało, by trafili za kratki. Dopiero kiedy zwyrodnialcy posunęli się do kradzieży land rovera i suzuki spod leśniczówki  Babiogórskiego Parku Narodowego znaleźli się na celowniku policjantów!

Na początku października 23-letni Piotr B., właściciel psa rasy husky dał się namówić dwóm kolegom, żeby dla zabawy zabić czworonoga. Zwierzak konał w męczarniach. Przywiązany przez okrutników linką holowniczą do haka samochodu był ciągnięty po drogach Lipnicy Małej tak długo, aż odpadła mu głowa.
Wszyscy trzej pijani koledzy zostali zatrzymani, ale na wolności czekali aż prokuratura w Nowy Targu zakończy śledztwo.

Przeczytaj koniecznie: Lipnica Mała: Katowali psa, aż odpadła mu głowa



Więcej
http://www.se.pl/wydarzenia/kronika-kryminalna/lipnica-mala-katowali-psa-az-odpadla-mu-glowa_162792.html

Mordercom psa ciągle było mało mocnych wrażeń, więc minionej soboty znowu pokazali na co ich stać. Kiedy opel, którym jechali wpadł do rowu z pobliskiej leśniczówki ukradli land rovera jednego ze strażników  Babiogórskiego Parku Narodowego. Terenowym pojazdem próbowali wyciągnąć swój wóz z rowu. Spalili jednak sprzęgło i auto okazało się bezużyteczne.

Niezrażeni niepowodzeniem jeszcze raz zaczaili się pod leśniczówkę. Ukradli kolejny samochód, tym razem suzuki. 23-letni Piotr B. odwiózł Piotra K. i Krzysztofa T. do domów. W powrotnej drodze za znalezione w samochodach pieniądze kupił paliwo na stacji benzynowej, wrócił do auta i podpalił je.

Właściciel psa trafił do aresztu, 18-latka objęto dozorem policyjny, a trzeciego łobuza wciąż szuka policja ... Odpowiedzą za kradzież i zniszczenie cudzej własności. Tylko za zabicie psa mogą spędzić w więzieniu jedynie dwa lata.

fb udostępnij tweet udostępnij g+ udostępnij nk udostepnij
update counter
Najnowsze plotki i skandale zawsze z Tobą. se.pl na komórce i tablecie!
Najczęściej komentowane
se app Pobierz na iPhone Pobierz na iPad Pobierz na Androida