13-letni Natan zginął w tragicznym wypadku. Jego wielką pasją była piłka nożna
13-letni Natan był uczniem siódmej klasy szkoły podstawowej. Jego wielką pasją była piłka nożna, którą z powodzeniem trenował. Chłopiec swoje 13. urodziny świętował pod koniec sierpnia.
W poniedziałek, 21 września, po godz. 15 doszło do tragedii. Nastolatek jechał hulajnogą elektryczną ulicą Mrotecką w Nakle nad Notecią. W pewnym momencie doszło do zderzenia z autobusem. 13-latek zmarł na miejscu.
Klub żegna 13-letniego Natana. „Takiego będziemy Cię pamiętać”
13-letniego Natana pożegnał klub SF Junior Nakło, z którym chłopiec był związany przez kilka lat. W poruszającym wpisie trenerzy i członkowie klubu wspominają go jako zawsze uśmiechniętego, ciekawego świata i chętnego do pomocy.
– Światło Natana zgasło. Był z nami przez kilka lat. Zawsze uśmiechnięty i ciekawy świata. Niezliczone ilości zadanych pytań. Niekiedy brakowało sił do odpowiadania. Dzisiaj bym wrócił do tych chwil i prosił o kolejne. Chłopiec z sercem na dłoni. Pomocny i troskliwy – napisano.
Natan łączył swoją pasję do piłki nożnej ze służbą w OSP. Choć od ponad roku nie występował już w barwach SF Junior Nakło, wciąż utrzymywał kontakt z osobami związanymi z klubem.
– Nie grałeś z nami od ponad roku, ale potrafiłeś zawsze zagadać przy okazji spotkania. Zawołać - Cześć Trenerze! Takiego będziemy Cię pamiętać, uśmiechniętego i z sercem na dłoni – czytamy we wpisie.
Klub przekazał również wyrazy współczucia rodzinie 13-latka.
13-latek wjechał na przejście dla pieszych. Doszło do zderzenia z autobusem
Według wstępnych ustaleń policji nastolatek wjechał hulajnogą na przejście dla pieszych, gdzie doszło do zderzenia z autobusem znajdującym się na pasach. Obrażenia chłopca były śmiertelne. 13-latek zmarł na miejscu.
Jak ustalił dziennikarz „Super Expressu” w rozmowie z mł. asp. Kamilem Smolińskim, chłopiec nie zatrzymał się przed przejściem. Zgodnie z przepisami powinien zejść z hulajnogi i przeprowadzić ją przez pasy.
- Na chwilę obecną nie wiemy, co było dokładną przyczyną zdarzenia. Chłopak mógł poruszać się hulajnogą, ponieważ miał już skończony 13. rok życia – wyjaśnił mł. asp. Kamil Smoliński.
Na miejscu wypadku znaleziono także kask. Nie ustalono jednak, czy 13-latek miał go na głowie w momencie zderzenia. To jeden z elementów, które będą sprawdzali śledczy.
Sprawę tragicznej śmierci chłopca badają policjanci pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Nakle nad Notecią. Trwa ustalanie szczegółowego przebiegu zdarzenia oraz okoliczności, które doprowadziły do śmiertelnego wypadku.