4-letni Szymek wypadł z balkonu. Dramat na bydgoskim Szwederowie
Takich informacji nigdy nie chcemy przekazywać. Niestety, dramat przy ul. Chłoniewskiego w Bydgoszczy wydarzył się naprawdę. Służby otrzymały informację krótko po godzinie 17:00. 4-letni Szymek, który wypadł z balkonu mieszkania na piątym piętrze, zmarł w szpitalu po wielogodzinnej walce o jego życie. Do szpitala trafiła również jego mama.
- Wykonywane są czynności ze świadkami, przesłuchiwani są sąsiedzi, mieszkający w okolicznych lokalach. Naszym celem jest ustalenie okoliczności tego zdarzenia. Zlecono wykonanie sekcji zwłok - powiedziała reporterowi Radia ESKA Bydgoszcz Agnieszka Adamska-Okońska z Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy. - Śledztwo wszczęto w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci. Jest to robocza kwalifikacja - zaznaczyła przedstawicielka prokuratury.
Z ustaleń reportera "Super Expressu" wynika, że w chwili zdarzenia w mieszkaniu przebywał pan Paweł i wspominany wyżej 4-latek. Gdy pod budynek dotarła ciężarna partnerka mężczyzny, poprosiła go o pomoc w przyniesieniu zakupów. Dziecko zostało na krótki moment samo. W tym czasie doszło do tragedii - chłopiec podszedł do okna i wypadł z dużej wysokości. Mama Szymka trafiła do szpitala. Na dalszym etapie postępowania śledczy przesłuchają panią Justynę i jej partnera.
"Trudno dobrać słowa"
Na miejscu tragedii był reporter ESKI. Mieszkańcy bloku są wstrząśnięci tragedią z poniedziałku. - Jednym słowem - tragedia. Trudno dobrać słowa - mówią Bydgoszczanie. - Spadł z 5. piętra na taras. Natychmiast pojawili się policjanci, karetki, straż, działo się tutaj. Niewyobrażalna tragedia dla rodziców - dodają mieszkańcy, których dziennikarz spotkał na miejscu dramatu. Relację świadków potwierdza również sierż. szt. Jakub Skrzypek z policji w Bydgoszczy.
Do sprawy będziemy wracać w naszym serwisie. Rodzinie Szymka składamy wyrazy współczucia. Pod tekstem znajdziecie skromną galerię ze zdjęciami z miejsca zdarzenia!