- W Sądzie Rejonowym w Opolu ruszył proces przeciwko Mariuszowi Pudzianowskiemu.
- W sprawie legendarnego strongmana i gwiazdora MMA chodzi o nielegalną reklamę hazardową.
- Już na starcie postępowania zapanował jednak chaos, stawiający cały proces pod znakiem zapytania.
Mariusz Pudzianowski w sądzie. Chaos na początku procesu
Opolski Urząd Celno-Skarbowy skierował sprawę przeciwko Mariuszowi Pudzianowskiemu dotyczącą nielegalnej reklamy hazardowej. Pod lupą znalazły się treści zamieszczane przez sportowca w mediach społecznościowych, które miały promować grę o nazwie "Pudzianator". Reklama hazardu jest w Polsce ściśle ograniczona, więc sprawa brzmi poważnie. 20 kwietnia miał ruszyć proces sądowy, tyle że obrona 49-latka już na początku wytknęła luki w działaniach oskarżyciela.
- Z samego zarzutu nie wynika, w jakim okresie on został zamieszczony, które konkretnie zachowania w ocenie oskarżyciela wyczerpały znamiona czynu zabronionego - mówiła w sądzie mec. Katarzyna Antkowiak, cytowana przez nto.pl.
Galeria: Tak mieszka Mariusz Pudzianowski
Brak konkretów sprawił, że głośny proces został znacząco wyhamowany. Zdaniem obrony bez precyzyjnych zarzutów trudno mówić o uczciwym postępowaniu. Skarbówka jest z kolei przekonana, że ma wystarczający materiał, aby postawić Pudzianowskiemu zarzuty.
Nie zapowiada się na to, aby ten spór miał szybki koniec, tym bardziej że sama nazwa "Pudzianator" budzi prawne rozbieżności. Wedle linii obrony, to znak rozpoznawczy sportowca i jego osobista marka budowana przez lata. Fiskus twierdzi, że materiały publikowane w internecie miały jasno promować konkretny produkt o charakterze hazardowym. Granica, która może decydować o werdykcie sądu, jest więc naprawdę cienka.
Mariusz Pudzianowski rzadko ją pokazuje, a zawdzięcza jej wiele. "Mama jest jedna!"
Sąd Rejonowy w Opolu odroczył rozprawę o tydzień, wskazując na błąd proceduralny po stronie oskarżyciela. Pudzianowskiego nie było w sądzie, ale gdy po poprawkach urzędu celno-skarbowego proces zostanie wznowiony, niewykluczone, że i on stanie przed wymiarem sprawiedliwości.
