Maluch wypadł z okna. Trwa walka o jego życie
Ten dramat miał miejsce w Bydgoszczy koło godziny 17.10 w poniedziałek, 20 kwietnia. Służby ratunkowe natychmiast ruszyły do akcji, prowadząc heroiczną walkę o uratowanie życia chłopca. Policja i straż pożarna intensywnie pracują nad ustaleniem dokładnych przyczyn tej tragedii.
Według naszych ustaleń w mieszkaniu na .5 piętrze przebywał ojciec i syn. Gdy matka dziecka wróciła do domu poprosiła mężczyznę, aby ten zszedł i pomógł jej wnieść zakupy. Chłopiec dosłownie na moment został sam w mieszkaniu. Wtedy doszło do wypadku. Maluch wypadł z okna na piątym piętrze.
Starszy kapitan Karol Smarz z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Bydgoszczy przekazał, że po dotarciu na miejsce ratownicy medyczni już prowadzili intensywną reanimację.
Poszkodowany maluch znajdował się na balkonie pierwszego piętra. Oznacza to, że czteroletnie dziecko przeżyło upadek z wysokości aż czterech kondygnacji. Walka o przywrócenie mu funkcji życiowych trwała kilkadziesiąt minut.
Strażacy niezwłocznie włączyli się w akcję ratunkową, wspierając medyków w prowadzeniu resuscytacji krążeniowo-oddechowej oraz w bezpiecznym przygotowaniu dziecka do transportu. Następnie pomogli w przeniesieniu poszkodowanego do karetki. W działania zaangażowany był również jeden ze strażaków, który wsiadł do ambulansu i kontynuował wsparcie reanimacji w trakcie przejazdu do szpitala - mówi dla "ESKI" st. kpt. Karol Smarz.
Ciężarna mama chłopca trafiła do szpitala
Poszkodowany czterolatek trafił ostatecznie pod opiekę personelu Szpitalnego Oddziału Ratunkowego, gdzie zajęli się nim specjaliści. Do tej pory placówka medyczna nie opublikowała żadnych oficjalnych komunikatów dotyczących aktualnego stanu zdrowia ratowanego chłopca.
Jak informowaliśmy już wcześniej, do szpitala trafiła również kobieta. Okazała się nią mama chłopca która jest w ósmym miesiącu ciąży. Kobieta wymagała udzielenia pierwszej pomocy medycznej, z powodu traumatycznych wydarzeń, które przeżyła chwile wcześniej.
Zobaczcie zdjęcia: