Afera pedofilska w Wielkopolsce. Zamieszani ordynator i organista
Pedofilska afera ze znanym ordynatorem w roli głównej wybuchła rok temu. Artur Z. (lekarz, wieloletni ordynator onkologii w szpitalu w Koninie) i Krzysztof A. (organista w parafii św. Barbary w Turku) zostali zatrzymani i usłyszeli zarzuty przestępstw przeciwko wolności seksualnej i obyczajności. Jak mówią śledczy. mężczyźni nawiązywali kontakty z dziećmi, doprowadzali je do innych czynności seksualnych i posiadali dziecięcą pornografię.
Sprawa wyszła na jaw dzięki odwadze byłego ministranta, który opowiedział śledczym, że został wykorzystany przez Artura Z. Lekarz po pracy był w kościele lektorem i dzięki temu nawiązywał relacje z młodymi chłopcami, oferował im korepetycje, zabierał na mecze. Nie działał sam. Szybko okazało się, że poszkodowany ministrant został też wykorzystany przez organistę, znajomego lekarza - Krzysztofa A. Po nitce do kłębka, policjanci rozwiązali tajemnicę sprzed lat. Ofiar mężczyzn było więcej. Ustalono to, bo do pracy włączyli się też policjanci z poznańskiego Zarządu Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości. Jak poinformowała dziennikarzy Aleksandra Marańda z Prokuratury Rejonowej w Koninie, dowody to przede wszystkim zeznania ofiar oraz innych świadków, opinie psychologiczno-psychiatryczno-seksuologiczne, a także dane z różnych nośników.
Czytaj więcej o sprawie: Onkolog i organista mieli molestować dzieci. Wkrótce odpowiedzą przed wymiarem sprawiedliwości
Proces za zamkniętymi drzwiami!
W śledztwie, które prowadziła poznańska policja, dowodem w sprawie stał się też między innymi obraz z wizerunkiem papieża Jana Pawła II, wiszący w kościele. Zabezpieczony wizerunek papieża Polaka poddano badaniom na… obecność śladów nasienia. Poszkodowanych w sprawie jest osiem osób. Dwie z nich są już obecnie pełnoletnie. Za zarzucane przestępstwa lekarzowi i organiście grozi kara od 2 do 15 lat pozbawienia wolności. Ich proces będzie się toczyć za zamkniętymi drzwiami. Do sprawy będziemy wracać w naszym serwisie!