- 5-letnia Oliwia była przez wiele miesięcy ofiarą przemocy fizycznej i psychicznej.
- Ojczym bił dziewczynkę, poniżał ją i stosował wobec niej brutalne kary.
- Matka wiedziała o obrażeniach dziecka, ale nie reagowała.
- Kluczowe dowody śledczy znaleźli w telefonach oskarżonych.
To jedna z najbardziej wstrząsających spraw dotyczących przemocy wobec dziecka. 5-letnia Oliwia przez wiele miesięcy miała być bita, poniżana i zastraszana przez ojczyma. Matka wiedziała o obrażeniach córki, jednak – jak ustalili śledczy – nie zrobiła nic, by powstrzymać przemoc. We wtorek, 3 czerwca, przed sądem w Poznaniu zapadł prawomocny wyrok.
Według ustaleń śledztwa Robert S. regularnie bił dziewczynkę pięściami, paskiem i trzonkiem szczotki, zmuszał ją do stania pod ścianą, polewał zimną wodą i groził wyrzuceniem z domu. Gdy dziecko odmawiało jedzenia, miał podtapiać je, wlewać wodę do ust i zmuszać do jedzenia papieru. Dramat wyszedł na jaw po powrocie matki ze szpitala z nowonarodzonymi bliźniaczkami. Na miejsce wezwano policję i ratowników, którzy stwierdzili, że 5-latka jest pobita i zaniedbana.
Dodatkowe dowody śledczy znaleźli w telefonach oskarżonych. Zabezpieczona korespondencja miała wskazywać, że przemoc wobec Oliwii była powtarzalna i służyła jego podporządkowaniu. Przerażającą wymianę wiadomości między Robertem S., a Karoliną P. przytoczyła poznańska Gazeta Wyborcza. Para uzgadniała m.in. metody bicia i jak to robić, żeby nie zostawiać śladów.
Robert S.: Nie biję jej już, ale liść od razu za kłamstwo, to nawet nie zdąży zapiszczeć.
Karolina P.: Na buzi będzie schodzić z dwa tygodnie.
Robert S.: Zawsze starałem się walnąć w czoło, najtwardsze miejsce w ciele człowieka, ale wiesz, jak ona się wierci i szamota, nie zawsze trafisz.
[...]
Robert S.: Co z nią teraz, bo cały czas robi to samo?
Karolina P.: Na dupę i do stania. Dać trzy razy z miotły.
Robert S.: Mam rzemyk.
Karolina P.: Może być rzemyk.
Robert S.: Raz dostała przez ciuch, to raczej ciągnie, bo zaczyna inaczej gadać.
Karolina P.: Na pewno ciągnie, bo to taka skórka jest.
W sierpniu 2025 r. Robert S. został skazany na 7 lat więzienia, a Karolina P. na 5 lat i 2 miesiące. Jak informuje Fakt.pl, po rozpatrzeniu apelacji sąd utrzymał karę dla ojczyma oraz 15-letni zakaz zbliżania się do dziewczynki. Matce obniżono wyrok do 4 lat i 2 miesięcy pozbawienia wolności.
Obecnie 7-letnia Oliwia żyje w rodzinie zastępczej.