Barbara Burska - gwiazda "Misia" i "13 posterunku" - przez lata budziła zainteresowanie widzów, choć sama konsekwentnie trzymała się z dala od medialnego zgiełku. Jej życie prywatne przez dekady było związane z jednym mężczyzną, lekarzem onkologiem Janem Rajskim.
Po rozstaniu z Karolem Strasburgerem, z którym była związana jeszcze w czasach studenckich w warszawskiej PWST, aktorka odnalazła stabilizację właśnie u boku Rajskiego. Poznali się na korcie tenisowym, a sport szybko przerodził się w wieloletni związek.
Zobacz też: Syn gwiazdy TVN w programie śniadaniowym! Widzowie przecierali oczy
"Połączył nas tenis"
O swoim małżeństwie gwiazda "Misia" mówiła po latach tak:
Połączył nas tenis. Byliśmy razem przez 36 lat. W prawdziwym raju. Tęsknię za nim. Byliśmy bardzo ze sobą związani. Mówię, że jeśli ktoś żył tyle lat w raju, to na ziemi się nie odnajdzie. Niełatwo sobie poradzić, ale jakoś trzeba żyć.
- przypomniał "Świat seriali".
Ich wspólne życie zakończyła śmierć Jana Rajskiego w 2015 roku.
"Dwoje dzieci wzięło ślub"
Wcześniejszy związek aktorki z Karolem Strasburgerem również nie przetrwał długo. Po latach wspominała go krótko:
Piękny okres. Dwoje dzieci wzięło ślub. To się nie mogło udać.
Niespełna dwa lata po ślubie para się rozstała.
Nie przegap: Chłodne spotkanie Brodzik i Wilczaka pod szkołą synów. Siedzieli w osobnych samochodach!
"Teatry się o mnie biły"
W latach 70. Burska była jedną z najbardziej zapracowanych aktorek swojego pokolenia, intensywnie pracując w teatrze i współpracując z wybitnymi twórcami. Sama podkreślała:
Teatry się o mnie biły. Długo miałam emploi dziewczęcej amantki, ale z rysami "charakterystycznymi".
Choć ogromną popularność przyniosła Burskiej rola Ireny Ochódzkiej w "Misiu", to po latach powtórzyła ten sukces w "13 posterunku" jako inspektor Pierzchała.
"Poświęciłam się zawodowi"
Dziś Barbara Burska jest na emeryturze i żyje z dala od mediów, a o swoim wyborze życiowym mówiła:
To była moja świadoma decyzja. Macierzyństwo jest wielkim wyzwaniem. Do tego trzeba być odpowiedzialnym, a ja poświęciłam się zawodowi.
Zobacz także: Chłodne spotkanie Brodzik i Wilczaka pod szkołą synów. Siedzieli w osobnych samochodach!