Chodziła po wsi i mówiła, że mąż jest zazdrosny. Andrzej zginął od ciosów nożem

2026-04-27 15:18

Anna (28 l.) chodziła po wsi i mówiła, że mąż Piotr (+29 l.) jest strasznie o nią zazdrosny. W niedzielę podczas kłótni kobieta zadała mężczyźnie dwa ciosy nożem. Jedno cięcie przecięło szyję, drugie klatkę piersiową po prawej stronie. Gdy mąż Anny zaczął odchodzić z tego świata, kobieta zadzwoniła po ratunek na policję i pogotowie. Na 27 kwietnia prokurator zaplanował przesłuchanie podejrzanej.

Zabójstwo męża wstrząsnęło wsią Gruta koło Grudziądza

- Oni mają dwie córki. Jedna ma 10 lat, druga 6 - mówi nam jedna z mieszkanek Gruty koło Grudziądza (województwo kujawsko-pomorskie). - Gdy to się stało, dzieci nie było w domu. Teraz dziewczynki po tym wszystkim są u mamy Piotra - dodaje poruszona w rozmowie z "Super Expressem". Ania i Piotr małżeństwem byli od zawsze. Ona w czerwcu skończy dopiero 28 lat. Piotr był od niej o rok starszy. Mieli dwie córki. Mężczyzna był z nich bardzo dumny. Nie widział poza swoją żoną Anną i córeczkami świata. Pani Ania to bardzo atrakcyjna kobieta.

- Ona chodziła po wsi i mówiła, że on o nią jest bardzo zazdrosny - mówi reporterowi "SE" jedna z mieszkanek Gruty.

W ostatni weekend małżonkowie byli sami w swoim mieszkaniu. Dziewczynki spędzały weekendy u babci. Niestety, rozmowa zamieniła się w kłótnię. W minioną niedzielę (26 kwietnia 2026 r.), około godziny pierwszej Anna zadzwoniła na pomoc. Telefonowała na policję i pogotowie. Zrobiła to, ponieważ jej mąż umierał w domu. Próbowała go ratować. Gdy dzwoniła po ratunek powiedziała, że mężowi zadała ciosy nożem. Ratownicy podjęli reanimację jej męża. Niestety, ich próby nie przyniosły efektu.

Ustalenia "Super Expressu" po tragedii w Kujawsko-Pomorskiem

Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy - według wstępnych ustaleń - Ania powiedziała, że zadała mężowi dwa ciosy. Jeden w okolicę szyi, a drugi w okolice prawej strony klatki piersiowej. - W tle tej sprawy pojawia się zdrada - mówi "Super Expressowi" jeden z grudziądzkich śledczych. - Kobieta w chwili zatrzymania była pijana. W jej krwi były ponad dwa promile alkoholu - dodaje.

- 27-letnia Anna H. została zatrzymana jeszcze na miejscu zdarzenia. Sekcja zwłok wykazała, że do zgonu jej męża doszło w wyniku odniesionej przez niego jednej rany kłutej, która spowodowała wstrząs hipowolemiczny. Kobiecie postawiony zarzut pozbawienia życia 28-letniego mężczyzny - mówi reporterowi Radia ESKA Grudziądz Magdalena Chodyna z Prokuratury Rejonowej w Grudziądzu. 

Z małżeństwem i dziećmi w niewielkim domku mieszkał pies. Po tym co się stało, zwierzak nie chce wrócić na miejsce zbrodni. Annie H. grozi nawet dożywocie.

Galeria ze zdjęciami: Pijana Anna śmiertelnie ugodziła nożem męża. Tragedia w Grucie

Pokój Zbrodni - Wampir z Bytomia

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki