Jeden nowy ksiądz dla diecezji
Sytuacja w polskim kościele katolickim nie przedstawia się za dobrze. Idealnym tego przykładem jest m.in. to, co dzieje się w Bydgoszczy. W ostatnim czasie odbyła się tam uroczystość święceń kapłańskich dla jednej osoby, na których sakramentu święceń udzielił biskup bydgoski Krzysztof Włodarczyk. Jedynym kandydatem, który zakończył formację seminaryjną i przyjął święcenia prezbiteratu, był ks. Dominik Grolewski, pochodzący z parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny oraz Świętych Apostołów Szymona i Judy Tadeusza w Więcborku.
Kryzys powołań widoczny w całym kraju
Sytuacja w diecezji bydgoskiej nie jest wyjątkiem. W ostatnich latach niemal wszystkie polskie seminaria odnotowują spadek liczby alumnów. Jeszcze na początku XXI wieku do kapłaństwa przygotowywało się blisko 6800 kleryków. Dziś liczba ta jest kilkukrotnie niższa.
Według dostępnych danych w 2023 roku w seminariach duchownych studiowało około 1690 alumnów. Oznacza to spadek o ponad 75 proc. w porównaniu z rokiem 2000. Tendencja utrzymuje się również obecnie. W roku akademickim 2025/2026 we wszystkich seminariach w Polsce kształciło się 1453 alumnów, podczas gdy rok wcześniej było ich niemal 1600.
Dalsza część artykułu znajduje się pod galerią.
Tych grzechów nie odpuści zwykły ksiądz. Nie ma prawa
Ubywa także księży
Zmniejsza się nie tylko liczba kandydatów do kapłaństwa, ale także liczba samych duchownych. W 2024 roku w Polsce było 23 274 księży diecezjalnych. To mniej niż rok wcześniej. Spadła również liczba kapłanów pracujących bezpośrednio w parafiach.
Za spadkiem liczby powołań stoją przede wszystkim przemiany społeczne i kulturowe. Młode pokolenie coraz rzadziej wiąże swoją przyszłość z instytucjonalnym Kościołem, częściej wybierając inne ścieżki zawodowe i życiowe.