Horror w windzie w Bydgoszczy. 70-latek zaatakowany nożem przez sąsiada!

2026-02-20 7:56

Czy można czuć się bezpiecznie we własnym domu? 70-letni mieszkaniec Bydgoszczy przekonał się, że nie zawsze. We własnym bloku, w ciasnej windzie, padł ofiarą brutalnego ataku furiata. Napastnikiem okazał się jego sąsiad. Agresywny 46-latek jest już w rękach policji, a jego ofiara dochodzi do siebie po dramatycznych wydarzeniach.

Horror w windzie w Bydgoszczy. 70-latek zaatakowany nożem przez sąsiada!

i

Autor: KWP Bydgoszcz/ Materiały prasowe
Super Express Google News

Cała historia ma swój początek w miniony wtorek (17 lutego) około godziny 17.15 w windzie jednego z bloków przy ulicy Leszczyńskiego w Bydgoszczy. Gdy senior wszedł do środka, nie spodziewał się, że za chwilę zostanie zaatakowany. Wszystko zaczęło się od absurdalnego i wulgarnego pytania: „Po co tu wsiadasz?”. Zanim 70-latek zdążył zareagować, nieznajomy rzucił się na niego z pięściami. 

Zobacz także: Przez tydzień była bez jedzenia i picia. Dramatyczny telefon 77-latki poderwał policjantów na nogi

Potem agresor wyciągnął składany nóż i próbował zranić. Zanim senior zdążył wysiąść z windy, został przez napastnika zraniony w rękę, po czym usłyszał kierowane pod swoim adresem groźby. Chwilę później, gdy nie mógł zatamować krwawienia, pojechał do szpitala. Tam medycy opatrzyli mu ranę.

O całym zdarzeniu policjantów ze Szwederowa powiadomił personel szpitala. Natychmiast ruszyły policyjne czynności mające na celu ustalenie wszystkich okoliczności i zatrzymanie podejrzewanego mężczyzny.

Następnego dnia kryminalni z bydgoskiej komendy miejskiej oraz komisariatu na Szwederowie, ustaliwszy personalia, zatrzymali agresora. Okazał się nim 46-letni mieszkaniec tego bloku. Mężczyzna trafił do komisariatu, gdzie usłyszał zarzuty dotyczące uszkodzenia ciała 70-latka oraz kierowania wobec niego gróźb karalnych - wyjaśnia nadkom. Lidia Kowalska z KWP w Bydgoszczy.

W czwartek, 19 lutego podejrzany Bydgoszczanin trafi przed oblicze sądu z wnioskiem o jego tymczasowe aresztowanie. Za tego typu czyny grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Chciał przeprosić ukochaną, włamał się do kwiatomatu. Policja pokazała nagranie

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki