Jasnowidz Jackowski ma niepokojącą wizję konfliktu na Bliskim Wschodzie
W swojej najnowszej wizji, którą podzielił się ze swoimi obserwatorami na kanale na YouTubie, Krzysztof Jackowski odniósł się do sytuacji na Bliskim Wschodzie. Jasnowidz z Człuchowa przedstawił swój scenariusz możliwego rozwoju wydarzeń i ich skutków dla świata. W jego ocenie globalna równowaga jest zagrożona, a obecne napięcia mogą doprowadzić do poważnych zmian gospodarczych i politycznych.
- Teraz państwu mówię, że jeżeli nikt nie zatrzyma Trumpa, a za nim stojących wielkich amerykańskich oligarchów to jesteśmy na bardzo prostej drodze, która nie jest wcale długa. Ten świat poukładany, w którym nam się żyje w miarę dobrze, ten świat dobrobytu może się bardzo szybko skończyć. Trzeba się na to przygotować - tłumaczy Jackowski.
Jasnowidz Jackowski podkreśla, że nadchodzące wydarzenia związane z konfliktem Stanów Zjednoczonych i Izraela przeciwko Iranowi mogą mieć bezpośredni wpływ na sytuację finansową obywateli wielu państw, w tym Polski.
- Trzeba przygotować się też ekonomicznie. Jeżeli państwo macie swoje ciężko zarobione oszczędności, musicie bardzo mądrze w coś zainwestować - ostrzega człuchowianin.
Oszczędności pod znakiem zapytania. Jackowski radzi ostrożność
Zdaniem jasnowidza, szczególną ostrożność należy zachować przy inwestowaniu na giełdzie czy lokowaniu oszczędności w bankach. W jego opinii warto rozważnie podchodzić do decyzji finansowych i kierować się przede wszystkim własnym rozsądkiem.
- Trzeba ufać swojej głowie, swoim pomysłom i swojemu rozsądkowi ekonomicznemu. Ja państwu nie doradzam nic, bo nie jestem doradcą inwestycyjnym. Niemniej jednak jest to naprawdę czas, w którym trzeba mocno pomyśleć o własnych oszczędnościach, na które bardzo ciężko pracowaliśmy - podaje Jackowski.
Polska i Europa „zbyt uległe”? Mocna ocena jasnowidza
Podczas poniedziałkowej (13 kwietnia) transmisji, Jackowski odniósł się również do pozycji Polski i innych krajów europejskich, wskazując na ich podatność na wpływy zewnętrzne.
- Polska jest zbyt uległa żeby o nią walczyć. Ta uległość pozwoli na targ Polską, na dobijanie interesu Polską. Nie chodzi tylko o Polskę. Są też inne kraje w Europie, które są na tyle uległe i słabe, że to jest "zakąska" do targu. W okresie, w którym żyjemy uległość nie służy niczemu dobremu - ocenia.
Według jasnowidza z Człuchowa taka postawa może sprawić, że państwa nie będą traktowane jako równorzędni partnerzy, lecz jako element rozgrywek politycznych i gospodarczych.
- Uległość nie jest przez nikogo szanowana. Jest ona oznaką słabości. Nie martwmy się jednak. Nikt nie będzie rozbijał swoich czołgów czy wyrzucał swoich rakiet w miejsca, w których jest na tyle dużo uległości, że można po prostu rozkazać, powiedzieć i to wystarczy - dodaje.