Dramat w dzieciństwie i długowieczność matki
Maria Perdoch (z domu Kowalska) przyszła na świat 12 września 1922 roku w Zawierciu, leżącym w ówczesnym województwie śląskim. Jej najmłodsze lata naznaczone były utratą ojca, który odszedł, gdy dziewczynka miała zaledwie rok. Matka jubilatki, Ludwika Mysior, dożyła sędziwego wieku 93 lat. Początkowo mieszkali w Zawierciu, lecz z czasem ich domem stała się Częstochowa.
Działalność w Armii Krajowej i pobyt w więzieniu
To właśnie w Częstochowie Maria Perdoch spędziła lata II wojny światowej. Pełniła wtedy niezwykle ryzykowną rolę łączniczki w strukturach Armii Krajowej. Przez wiele dekad prawda o jej zaangażowaniu w konspirację była starannie skrywana, a milczenie zachowano nawet przed najbliższym otoczeniem.
W 1948 roku donos sąsiadów zaprowadził ją do komunistycznej celi, w której spędziła 29 dni za przynależność do AK. Swoją trudną przeszłość długo trzymała w sekrecie przed najbliższymi. Rodzina dowiedziała się o tych mrocznych i bohaterskich epizodach z jej młodości dopiero wiele lat później.
Przeprowadzka do Sadek i założenie rodziny
Rok po zakończeniu wojny, w 1946 roku, Maria osiedliła się w Sadkach (dzisiejszy powiat nakielski), z którymi związała całą resztę swojego życia. W 1949 roku stanęła na ślubnym kobiercu u boku Czesława Perdocha. Młode małżeństwo utrzymywało się z pracy na niewielkim, liczącym nieco ponad hektar gospodarstwie rolnym.
Małżonkowie doczekali się licznego potomstwa: córek Urszuli i Małgorzaty oraz synów Henryka, Ryszarda, Marka i Jacka. Nestorka ma dziś powody do dumy, mając trzynaścioro wnucząt i aż 31 prawnucząt. Obecnie to właśnie wielopokoleniowa rodzina daje jej najwięcej siły i radości.
Aktywność zawodowa i społeczna Marii Perdoch
Swoje życie zawodowe Maria Perdoch związała z Gminną Spółdzielnią Samopomoc Chłopska w Sadkach. Po wieloletniej pracy przeszła na zasłużoną emeryturę, co jednak nie sprawiło, że osiadła na laurach. Jej chęć do działania znalazła ujście w innej formie.
Jubilatka bardzo mocno udzielała się w życiu lokalnej społeczności. Jej głos można było usłyszeć w zespołach ludowych Sadkowianie oraz Krajana. Udzielała się także w parafialnym kole różańcowym, a dodatkowo pełniła funkcję opiekunki miejscowego koła kombatantów.
Sprawny umysł, wizyty fryzjera i wyjątkowy medal
Mimo upływu 104 lat, Maria Perdoch imponuje pogodą ducha, samodzielnością oraz chęcią do rozmów. Zdumiewa niesamowitą pamięcią, a rozrywki dostarcza jej rozwiązywanie krzyżówek, do których zupełnie nie potrzebuje okularów.
Przebywanie wśród ludzi to dla niej prawdziwa przyjemność. Rodzina jest zachwycona jej witalnością i nieustannym uśmiechem. 104-latka bardzo dba również o siebie – elegancki wygląd to dla niej podstawa, dlatego raz w tygodniu korzysta z usług fryzjerki.
W codziennych obowiązkach zawsze służy jej pomocą syn.
W dniu tak pięknego jubileuszu z wizytą u 104-latki złożył członek zarządu województwa, Dariusz Kurzawa. Władze regionu uhonorowały seniorkę najwyższym wyróżnieniem, wręczając jej Medal Marszałka Województwa Unitas Durat Palatinatus Cuiaviano-Pomeraniensis.
Niech dobroć, którą obdarza Pani innych, powraca wzmocniona troską, serdecznością i uwagą bliskich. Niech każdy dzień przynosi radość, miłość i wsparcie – przekazał w okolicznościowych życzeniach marszałek Piotr Całbecki.