Anna H ugodziła męża nożem. 27-latka trafiła do aresztu
27-letnia Anna H. próbowała ratować męża tuż po tym, jak śmiertelnie zraniła go nożem. O wszystkim powiadomiła policję i pogotowie. Została zatrzymana bezpośrednio po zdarzeniu, w chwili zatrzymania była pod wpływem alkoholu. W poniedziałek usłyszała zarzut zabójstwa i została przesłuchana w Prokuraturze Rejonowej w Grudziądzu.
Jak ustaliła „Gazeta Pomorska”, kobieta przyznała się do zadania ciosu nożem, jednak zaprzeczyła, że chciała pozbawić męża życia. Sąd przychylił się do wniosku prokuratury i zdecydował o zastosowaniu wobec niej trzymiesięcznego aresztu. Posiedzenie w tej sprawie odbyło się we wtorek, 28 kwietnia.
Nocna tragedia pod Grudziądzem. Kłótnia zakończyła się śmiercią mężczyzny
Do dramatycznych wydarzeń doszło w niedzielę, 26 kwietnia, około godziny 1 w nocy. Małżonkowie przebywali sami w swoim mieszkaniu w Grucie pod Grudziądzem (woj. kujawsko-pomorskie). Ich córki spędzały weekend u babci. W pewnym momencie rozmowa przerodziła się w gwałtowną kłótnię. Po wszystkim na miejsce wezwano ratowników, którzy podjęli próbę reanimacji mężczyzny, jednak mimo ich wysiłków nie udało się go uratować.
Jak wynika z nieoficjalnych ustaleń, kobieta miała przyznać, że zadała mężowi dwa ciosy nożem – jeden w okolice szyi, a drugi w prawą stronę klatki piersiowej. Według informacji przekazanych „Super Expressowi” przez jednego ze śledczych, w tle sprawy mogły pojawić się wątki związane ze zdradą.
- Kobieta w chwili zatrzymania była pijana. W jej krwi były ponad dwa promile alkoholu - zaznaczył.
Anna H. w czerwcu skończy 28 lat, a jej mąż Piotr był od niej starszy o rok. Para wychowywała dwie córki w wieku 10 i 6 lat. Kobiecie za zabójstwo grozi kara nawet dożywotniego pozbawienia wolności.