Zebrane materiały wykorzystają uczniowie z bydgoskiej budowlanki, którzy w ramach praktyk pomagają pogorzelcom i remontują im mieszkania. Teraz pracują m.in. w domu starszej pani przy ulicy Grunwaldzkiej w Bydgoszczy. Uczniowie pomagali też odbudować domy mieszkańców, którzy stracili swój dobytek po nawałnicy w gminie Sośno.
Adam Goździewski podkreśla, że nie da się wyremontować mieszkania starymi materiałami, resztkami, które zostają po remontach, stąd pomysł ze skrzynią.
- Młodzież zrobiła swoje logo, jest tam taki skrzyżowany młotek i klucz. Postanowiłem ich wesprzeć i wymyśliłem skrzynię. Do tej skrzyni każdy bydgoszczanin, który czuje się na siłach, może kupić i wrzucić nowy produkt, tak by ją zapełnić.
Pierwsza skrzynia stanęła w hurtowni przy ul. Fordońskiej 30 w Bydgoszczy, ale akcja nabiera rozpędu. Adam Gożdziewski liczy, że do tego pomysłu uda się przekonać także inne hurtownie oraz markety budowlane.
Jednocześnie podziwia bydgoską młodzież i przyznaje, że on w jej wieku nie myślał o takich rzeczach.
- Ja ich porównuje do takiej żaglówki na otwartym jeziorze. Jeżeli my, dorośli nie będziemy wiatrem, który będzie dmuchał w te żagle, to ta żaglówka się zatrzyma i na końcu utonie- mówi bydgoski społecznik. Posłuchajcie:
Z Adamem Goździewskim rozmawiała Lidia Rachwalska, reporterka Radia ESKA.