Piłkarz walczy z potworną chorobą. Jego historia poruszyła wszystkich. „Chcę wygrać, bo oni mnie potrzebują”

2026-04-06 8:30

Arek, były zawodnik i trener młodych piłkarzy, zmaga się z ciężką chorobą nowotworową. Guz śródpiersia, chłoniak Hodgkina, zdiagnozowany w marcu 2026 roku, zmienił całe jego życie. Teraz mężczyzna liczy na wsparcie bliskich i osób dobrej woli, by móc dalej walczyć i wrócić do codzienności.

Arek walczy o życie po druzgocącej diagnozie. „Chcę wygrać, bo oni mnie potrzebują”

i

Autor: Się Pomaga/ Materiały prasowe
Super Express Google News

Piłka nożna przez całe życie była największą pasją Arka. W młodości grał w klubach zarówno w Polsce, jak i za granicą, a dziś łączy pracę w administracji zakładu karnego w Potulicach z występami w rozgrywkach regionalnych, reprezentując barwy zespołu Czarni Nakło. Prowadzi też indywidualne treningi dla młodych zawodników.

Sport nauczył mnie, czym jest walka i pokora, ale przede wszystkim tego, by nigdy się nie poddawać. Dziś ta lekcja jest mi potrzebna bardziej niż kiedykolwiek – przyznaje mężczyzna.

Tragedia zaczęła się w grudniu 2025 roku, kiedy Arek dowiedział się, że jego mama choruje na raka. W tym samym czasie pojawiły się u niego bóle szyi, które początkowo bagatelizował.

Lekarz przepisał mi leki, dostałem skierowania na liczne badania, ale gdy poczułem się lepiej, odłożyłem temat na później. Dziś wiem, że to było najgorsze, co mogłem w tamtym momencie zrobić – wspomina.

W marcu 2026 roku infekcja, która wcześniej nie dawała mu spokoju, zaostrzyła się. Kaszel, gorączka i osłabienie nie ustępowały, a antybiotyki nie pomagały. 9 marca Arek trafił do szpitala na oddział pulmonologii, gdzie przeszedł serię badań. Już dzień później jego życie zmieniło się dramatycznie.

Dostałem druzgocącą diagnozę: guz śródpiersia, chłoniak Hodgkina. Czułem się tak, jakby ktoś uderzył mnie prosto w twarz. Świat się zatrzymał – relacjonuje.

Pierwsze dni po diagnozie były dla Arka pełne załamania. 

Przeszedłem chwile totalnego załamania, płakałem, nie wiedziałem, co będzie dalej. Dziś wiem jedno: CHCĘ WALCZYĆ – mówi. 

Największym wsparciem są dla niego narzeczona Wiktoria i ich synek Czarek. 

Każdego dnia rano wstaję i mówię sobie, że muszę wygrać, bo oni mnie potrzebują – podkreśla.

Obecnie Arek czeka na kolejne badania w Centrum Onkologii w Bydgoszcz i decyzje lekarzy dotyczące leczenia. Wstępnie zaproponowano mu chemioterapię i immunoterapię, gdyż guz nie kwalifikuje się do operacji. 

Wiem jednak, że jest szansa na wyleczenie – trzymam się tej nadziei z całych sił – dodaje.

Mężczyzna marzy o powrocie do codziennych aktywności: gry w piłkę, treningów z młodymi zawodnikami, pracy i życia rodzinnego. Leczenie nowotworu niesie jednak ze sobą ogromne obciążenie finansowe i organizacyjne.

Arek zdecydował się prosić o pomoc: 

„Dziś staję przed Wami i z całego serca proszę, pomóżcie mi wygrać najważniejszy mecz – stawką jest moje życie. Dziękuję za każdą pomoc, każde udostępnienie i każde dobre słowo. Obiecuję, że będę walczył do końca.”

Historia Arka pokazuje, że mimo dramatycznej diagnozy, siła woli, rodzina i wsparcie społeczności mogą stać się motorem walki o zdrowie i normalne życie.

Więcej informacji o tym, jak można pomóc Arkowi znajdziecie TUTAJ.

34. Finał WOŚP w Bydgoszczy! Blisko 700 wolontariuszy na ulicach

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki