Policja pogrążyła się w żałobie. Nie żyje ceniony komendant

2026-01-18 17:38

Zmarł aspirant sztabowy Paweł Nowicki, Komendant Komisariatu Policji w Nowem. Funkcjonariusz od dłuższego czasu zmagał się z ciężką chorobą. Jak wspominają go koledzy z jednostki, był człowiekiem o wielkim sercu, zawsze uśmiechniętym i gotowym nieść pomoc.

Policja pogrążyła się w żałobie. Nie żyje ceniony komendant

i

Autor: fsHH, policja/ Pixabay.com
  • W dniu 17 stycznia 2026 r. zmarł aspirant sztabowy Paweł Nowicki, Komendant Komisariatu Policji w Nowem.
  • Policjant przegrał walkę z chorobą.
  • Funkcjonariusz służył w policji od 1999 roku, a przez całą karierę zawodową związany był z Komendą Powiatową Policji w Świeciu.

Nie żyje asp. szt. Paweł Nowicki. Komendant przegrał walkę z chorobą

Jak informuje Komenda Powiatowa Policji w Świeciu, aspirant sztabowy Paweł Nowicki zmarł 17 stycznia 2026 roku po długiej i wyczerpującej walce z chorobą. Jego nagłe odejście pozostawiło pustkę w sercach wielu osób. Był funkcjonariuszem z krwi i kości, który całą swoją karierę zawodową związał z jednym garnizonem. Służbę w policji rozpoczął w 1999 roku, od początku w strukturach Komendy Powiatowej Policji w Świeciu.

Przez lata dał się poznać jako doskonały fachowiec i profesjonalista, ale przede wszystkim jako człowiek o niezwykłej empatii. Jego zaangażowanie i oddanie służbie zostały docenione w 2020 roku, kiedy to objął stanowisko Komendanta Komisariatu Policji w Nowem. Funkcję tę pełnił aż do swojej śmierci, przez cały czas wykazując się otwartością i chęcią dzielenia się ogromną wiedzą oraz doświadczeniem z młodszymi kolegami.

Wzruszające pożegnanie komendanta. „Zawsze uśmiechnięty, przyjazny i otwarty”

Środowisko policyjne żegna swojego kolegę w niezwykle poruszający sposób. W opublikowanym komunikacie podkreślono, jak wyjątkową osobą był zmarły komendant. - Z wielkim smutkiem i żalem przyjęliśmy wiadomość o śmierci naszego Kolegi aspiranta sztabowego Pawła Nowickiego – czytamy na stronie KPP w Świeciu. Funkcjonariusze wspominają go jako człowieka, na którego zawsze można było liczyć.

- Był doskonałym funkcjonariuszem i człowiekiem o wielkim sercu. Zawsze uśmiechnięty, przyjazny, pomocny i otwarty dla ludzi. Chętnie dzielił się swoją wiedzą i doświadczeniem z innymi funkcjonariuszami – napisali jego koledzy. To właśnie te cechy sprawiły, że był tak cenionym i lubianym przełożonym oraz partnerem w służbie. Pożegnanie kończą słowa, które najlepiej oddają ból i szok po jego stracie: „Są takie pożegnania, na które nie jesteśmy gotowi… To z pewnością jedno z nich”.

Super Express Google News
Malutka dziewczynka z połamanymi żebrami i urazem czaszki. Areszt dla matki i jej partnera

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki