Do tragedii doszło 6 marca w miejscowości Szarnoś. Jak poinformowali strażacy z Grudziądza, o godzinie 15:29 samochód osobowy czołowo uderzył w drzewo. Kierowca był jedyną osobą podróżującą pojazdem i niestety zginął na miejscu.
Ofiarą wypadku był Paweł Pacholec, kierownik warsztatów szkolnych w Zespole Szkół i Centrum Kształcenia Ustawicznego w Gronowie. Jego śmierć wstrząsnęła nauczycielami i uczniami. Szkoła pożegnała go w niezwykle poruszającym wpisie w mediach społecznościowych.
Z nieopisanym smutkiem i żalem przyjęliśmy wiadomość o tragicznej śmierci naszego kolegi, współpracownika i Kierownika Warsztatów szkolnych Pawła Pacholca. Każdego dnia witaliśmy się uściskiem dłoni i uśmiechem. Poranna kawa, rozmowy, podział zadań, gwar i wrzawa. Na pierwszym planie zawsze była pogoda, bo od tego zależała nasza warsztatowa praca. Dziś czujemy się, jakby chmury zasłoniły nam jasne, błękitne niebo, jakby nadszedł grad i zabrał radość z budzącej się wiosny… – napisali pracownicy szkoły.
Jak wspominają jego współpracownicy, Paweł Pacholec był człowiekiem pełnym energii i pasji do pracy. Kochał rolnictwo i z ogromnym zaangażowaniem przekazywał wiedzę uczniom.
Pawcio był człowiekiem pełnym radości, pasji i optymizmu. (…) Dziś żegnamy pogodnego i łagodnego Człowieka. Nauczyciela, który zostawił dobro w swoich uczniach, Kolegę, którego życzliwość zapamiętamy na zawsze, a echo jego radosnego ‘Hejo!’ będzie się jeszcze długo niosło na warsztatowych korytarzach – czytamy w pożegnalnym wpisie szkoły.
Pod informacją o śmierci nauczyciela pojawiły się setki komentarzy uczniów i absolwentów, którzy podkreślają, że był kimś więcej niż tylko pedagogiem.
„Odszedł człowiek, który nie był tylko nauczycielem, był też kolegą. Praktyki z Panem Pawłem zawsze będę miło wspominał” – napisał jeden z uczniów.
„Zdecydowanie za szybko” – dodają inni.
Wiele osób składa także wyrazy współczucia dla żony i synka zmarłego.
Uroczystości pogrzebowe Pawła Pacholca odbędą się 13 marca 2026 roku w Gronowie. O godzinie 10:00 w kościele pw. św. Mikołaja rozpocznie się modlitwa różańcowa, a pół godziny później zostanie odprawiona msza żałobna. Po niej zmarły spocznie na miejscowym cmentarzu parafialnym.
Dla wielu uczniów i nauczycieli jego nagłe odejście pozostanie ogromną stratą. W szkolnych warsztatach jeszcze długo będzie brakowało jego uśmiechu i charakterystycznego powitania – „Hejo!”.