-Techniką laparoskopową podajemy do jamy otrzewnowej chemioterapeutyk, pod dużym ciśnieniem, to powoduje, że osiada na komórkach nowotworowych, których nie możemy chirurgicznie usunąć - tłumaczy prof. Wojciech Zegarski z Kliniki Chirurgii Onkologicznej.
Zabieg PIPAC (Pressurized Intraperitoneal Aerosol Chemotherapy czyli dootrzewnowa chemioterapia podciśnieniowa aerozolem) to unikalna możliwość zastosowania terapii u tych pacjentów, u których nie można operacyjnie usunąć zmian w otrzewnej, ponieważ są zbyt rozległe. Użycie tej metody daje szanse na zmniejszenie ich i niejednokrotnie jest możliwość chirurgicznego usunięcia tychże zmian. Po zastosowaniu metody PIPAC występuje czasami wieloletnia remisja choroby. Najdłużej żyjący chorzy dożywają nawet 3 lat. W skali kraju tejże terapii może być poddanych nawet kilkuset pacjentów.
- To metoda skierowana m.in. do pacjentów, u których nie można operacyjnie usunąć zmian, albo wyczerpały się wszystkie inne metody leczenia - mówi dr Maciej Nowacki z bydgoskiego Centrum Onkologii. Technikę możemy stosować w specjalnie wyselekcjonowanej grupie pacjentów.
Szpital otrzymał urządzenie od PZU. Zabieg finansują wspólnie NFZ, PZU i Centrum Onkologii.
Materiały dźwiękowe przygotował reporter Radia Eska Dawid Olszewski.