Upał mógł ją zabić. Policjanci uratowali młodą mewę w Bydgoszczy!

Niecodzienna interwencja bydgoskich policjantów podbiła serca internautów. Funkcjonariusze zauważyli wycieńczoną upałem młodą mewę, która siedziała na dachu radiowozu. Kilka łyków wody wystarczyło, by ptak odzyskał siły. Nagranie z tej chwili błyskawicznie obiegło internet.

Policjant poi wodą młodą mewę siedzącą na dachu radiowozu. O ratowaniu zwierząt w czasie upałów przeczytasz na SE.
Autor: KMP Bydgoszcz/ Materiały prasowe

Choć na co dzień zajmują się ściganiem przestępców i dbaniem o bezpieczeństwo mieszkańców, tym razem policjanci z komisariatu na bydgoskim Śródmieściu stanęli przed zupełnie innym wyzwaniem.

Po zakończeniu czynności z zatrzymanym mężczyzną funkcjonariusze przyjechali do komisariatu na bydgoskich Wyżynach. Gdy wychodzili na parking, ich uwagę zwróciła młoda mewa siedząca na dachu radiowozu.

Ptak był wyraźnie osłabiony i spragniony. Policjanci szybko zorientowali się, że zwierzę potrzebuje pomocy. Bez chwili wahania podali mu wodę. Mewa nie uciekała – spokojnie piła z dłoni jednego z funkcjonariuszy, jakby wiedziała, że trafiła na ludzi, którzy chcą jej pomóc.

Całą sytuację udało się nagrać. Film szybko trafił do internetu i wywołał falę pozytywnych komentarzy. Internauci chwalą policjantów za empatię i podkreślają, że właśnie takie gesty pokazują prawdziwy wymiar policyjnej służby.

Jak przekazała rzeczniczka bydgoskiej policji, wszystko wskazuje na to, że gdyby nie szybka reakcja funkcjonariuszy, wycieńczona upałem mewa mogłaby nie przeżyć. Po napojeniu ptak odzyskał siły i odleciał do swojego naturalnego środowiska.

Ta historia przypomina, że podczas upałów cierpią nie tylko ludzie. Wysokie temperatury są ogromnym wyzwaniem również dla dzikich zwierząt, które często mają problem ze znalezieniem wody. Odwodnienie i przegrzanie mogą stanowić dla nich śmiertelne zagrożenie.

Bydgoscy policjanci po raz kolejny udowodnili, że policyjne motto „Pomagamy i chronimy” nie odnosi się wyłącznie do ludzi. Czasem wystarczy odrobina uważności, empatii i kilka minut, by uratować życie bezbronnego zwierzęcia.

Kozi raj pod Bydgoszczą. To miejsce podbija serca całych rodzin

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki